reklama

Kto po in vitro?

reklama
Właśnie mnie zawsze dziwiło? sama nie wiem jak to nazwać, że w innych klinikach dzwonią i informują co i jak. W sumie fajnie. Ja jak podchodziłam w invimedzie 4 lata temu to od razu po punkcji powiedzieli jakie są jajory a dopiero przed samym transferem powiedzieli ile czego i jakie. Żebym się teraz nie zapytała jaki te zarodki mi podawali to bym nawet nie wiedziała bo nawet na tą swoją rozpiskę co mi dali po transferze nie zaglądałam. Dopiero teraz przy ostatnim crio poprosiłam żeby mi dr powiedział.

Dziewczyny powiedzcie o jakiej porze najlepiej badać progesteron bo ja zawsze z samego rana i nawet na czczo jechałam?
 
Właśnie mnie zawsze dziwiło? sama nie wiem jak to nazwać, że w innych klinikach dzwonią i informują co i jak. W sumie fajnie. Ja jak podchodziłam w invimedzie 4 lata temu to od razu po punkcji powiedzieli jakie są jajory a dopiero przed samym transferem powiedzieli ile czego i jakie. Żebym się teraz nie zapytała jaki te zarodki mi podawali to bym nawet nie wiedziała bo nawet na tą swoją rozpiskę co mi dali po transferze nie zaglądałam. Dopiero teraz przy ostatnim crio poprosiłam żeby mi dr powiedział.

Dziewczyny powiedzcie o jakiej porze najlepiej badać progesteron bo ja zawsze z samego rana i nawet na czczo jechałam?

Mi pokazywali każde wyciągnięte jajo w pojemniczku :) i potem dawała pielęgniarka do takiej laski za okienkiem a ona to gdzies wylewała pod mikroskop i widziałam kazde jajo na monitorze na przeciwko mnie:)
Takze od ręki wiedziałam ile jest - na drgi dzien telefon z info ile zaplodniono a na samym transferze ile zarodkow :)
 
Właśnie mnie zawsze dziwiło? sama nie wiem jak to nazwać, że w innych klinikach dzwonią i informują co i jak. W sumie fajnie. Ja jak podchodziłam w invimedzie 4 lata temu to od razu po punkcji powiedzieli jakie są jajory a dopiero przed samym transferem powiedzieli ile czego i jakie. Żebym się teraz nie zapytała jaki te zarodki mi podawali to bym nawet nie wiedziała bo nawet na tą swoją rozpiskę co mi dali po transferze nie zaglądałam. Dopiero teraz przy ostatnim crio poprosiłam żeby mi dr powiedział.

Dziewczyny powiedzcie o jakiej porze najlepiej badać progesteron bo ja zawsze z samego rana i nawet na czczo jechałam?
Mi zawsze mowili po punkcji ile zarodkow ,na nast dzien ile sie zaplodnilo,a na 3 ile sie podzielilo itp.... W piatek zaczeli je rozmrazac ,tzn 3 zarodki ,jak jeden padnie i odmroza na to miejsce jeszcze jeden. Moze czasami lepiej nie wiedziec...

Ja zawsze bralam dopochwowo,3x 2 albo 2x3 rano i wieczorem,potem staralam sie jeszcze troche polezec,glupie uczucie jak to wszystko wyplywa:happy:
 
reklama
EMI- Ja zawsze na punkcjach spie, i to jak ...moga mi codziennie robic.Po godz,sprawdzaja,czy juz lapie grunt i puszczaja do chaty. Czuje sie super.I tak sie dowiaduje ile komorek wylowili.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry