• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hess, brak mi słów po prostu jakie to życie niesprawiedliwe.. bo co tu więcej napisać.. tyle przetrwałaś to i to przetrwasz, ale na pewno jest ciężko.. ja ze swojej strony mogę polecić profesora Łukaszuka, głównie przebywa w Gdańsku, a czasami we Wrocławiu.


Ja jestem ciekawa czy w piątek już jakaś wartość bety mi by wyszła.. jadę z samego rana, żeby jak najszybciej wiedzieć.. Ale powiem Wam, że nie wiem czy podejdę drugi raz. Raz, że kasa, a do rządowego nie mam historii leczenia.. a dwa, że nie wiem jakoś mnie to nie wykończyło, dobrze wszystko przeszłam, ale odrzuca mnie w takim sensie, żeby zrobić sobie przerwę jakąś.. Eh....a może zamieszkały i po co mi te rozterki? :)
 
Jessie, kochana :D a Ty byłaś w stanie się zrelaksować? :D Bo ja do wczoraj jak brałam relanium :p dziś już czarne myśli, bo za długo od transferu i myśl, że jakby się udało to już się udało, albo i i nie :P ale zajmuję myśli. Ale oczywiście jak tak zawsze wstawałam o 10 jak miałam wolne to teraz 6-7!!! (M. mówi, że bliźniaki mnie budzą;) A tak to przeglądam stare gazety ogrodnicze i zaznaczam pomysły na rabaty do nowego ogrodu;p pochłania mnie to i przez chwilę zapominam ;p jeszcze jutro :)
 
Oj moniusia_ wiem jak to jest... dlatego polecam dobrą książkę :) to jest mój sposób na wszystkie nerwy. No ale myślę ze faktycznie blizniaki daja Ci juz w kość :))) Ale będziesz miała przy nich roboty hihi :)))
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry