reklama

Kto po in vitro?

reklama
najki, dzieki za tyle danych;O koenzym tez kazal brac. W sumie to jest jedyny plan dzialania. I pozniej dzieki dhea moze byc wlasnie lepszy efekt stymulacji jesli w ogole bedzie jeszczr rzadowy program.

anne, on tak ogolnie powiedzial, ze kobiety 40letnie juz ewentualnie maja prawo tak reagowac;*

kachna, wiem kochana to jest ewentualnosc.. jak sobie o tym mysle to mi bardzo zle.. wiem, ze nie bylabym szczesliwa..

Monika, o kurcze.. to fest przeszlas..dzielnas! No wlasnie czytalam ulotke.. A jakie mialas dhea po braniu, badalas? Mi kazal tak 300,albo delikatnie ponad miec. Czytalam,ze faktycznie dhea potrafi zdzialac cuda.. tego sie trzymam..

Niestety nie odpowiem Ci do jakiego stopnia wzrosło DHEA w trakcie jego brania bo nie mialam takiego badania, lekarz nie zlecił mi go, brałam przez dwa miesiące do dnia punkcji, a efekty były widoczne po wynikach punkcji. Dopiero teraz dwa miesiące po zakończeniu jego brania, w związku z dalszym znacznym wypadaniem włosów, na własną rękę sprawdziłam DHEAs i wynosił 178,5, ale to nie to samo co tylko DHEA.

A pytanie do dziewczyn, które podchodziły do crio na cyklu naturalnym, co brałyście od transferu?? jakieś inne wskazania od dnia transferu, żeby zarodek się przyjął?? a może jest tu ktoś, kto także leczył się w Białymstoku??
 
A bo tak pisałaś, że synek miałby na imię Rafaele i że to u Was w południowych stronach i tak pomyślałam, że może jesteś we Włoszech. No nic bardzo żałuję bo już myślałam, że trafiłam chociaż na jedną dziewczynę z Włoch SZKODA :(

@Silvia Mieszkam w Trieście. Ale kto by do in vitro w Italii podchodził;) W Polsce też planuję powić. A gdzie ty mieszkasz?
 
Monika 1988 ja podchodzilam w Białymstoku ale w Bocianie, nie miałam nigdy crio i nie wiem jak masz daleko do domu ale ja miałam 500 km i po trsnsferze zostałam tam jeszcze 3 dni i się udało więc moja rada jest taka żeby nie jechać od razu do domu tylko poleżeć tam ale to tylko moje zdanie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry