reklama

Kto po in vitro?

reklama
Pkati trzymam kciuki!!!

Ja ostatnio sie nie udzielam jakas deprecha mnie łapie :( tak jak zawsze mialam nadzieje ze moze sie udac, tak teraz stracilam nadzieje i w sumie czekam na @ w niedziele ewentualnie kilka dni po :( Swieta ida a to dla mnie podwójnie dobijające gdybym mogla bym nie jechala na swieta do Polski.... dobra juz Wam nie smece ;(

Mam tylko jeszcze pytanie ile czasu utrzymuje sie zastrzyk hCG 5000 I.E w organizmie? Zastrzyk mialam we wtorek 24.11 do niedzieli 6.12 juz chyba nic nie bedzie... czy lepiej poczekac dluzej jak @ nie przyjdzie?
 
Kochana,udzielaj sie i nie chowaj po krzakach:-)

A z jakiego powodu Cie lapie,sorry ,ze pytam ale nie ogarniam zawsze produkcji postow;-) HCG utrzymuje sie do 10 dni,tak przynajmniej jest napisane na ulotce.
 
Ja wlasnie nie mam ulotki ;( bo zastrzyk dostalam od lekarki i w pudelku nie bylo, ale dziekuje za odpowiedz.

Wszystko mnie wkurza... co chwile dowiaduje sie ze znajome w ciazy... dobrze nie zaczna sie starac a juz II kreski. Mysle ze kazda z Was rozumie... u mnie za tydzien stuknie 6 lat jak sie staramy i to chyba dlatego lapie mnie dol ; (
 
ma cie prawo lapac:tak:wspolczuje Ci i podziwiam ,ze jeszcze masz sile dalej walczyc,im dluzej tym gorzej:sorry:Jestes po transferze???,bo pytasz o hcg.

Obawiam sie ,ze grudzien bedzie miesiacem dolow i cudownych wiesci. Bo nie uda nam sie wszystkim...a oprocz tego Grudzien,magiczny miesiac ,Wigilia,prezenty,milosc w powietrzu...Chyba najgorszy miesiac na testowanie,jak sie uda-cudowny prezent ,a jak nie to kaszana totalna i koniec swiata. Trzeba sie na te opcje nastawic ,bo roznie moze byc...:tak::tak::tak:



.
 
Kochana. I to najważniejsze! Życzę, żeby się udało. Tak, owszem, pod względem liczby badań przed in vitro Włosi są bardzo solidni. Ale już w przypadku kd tak dobrze nie ma. Przydzielają ci dawczynię i nie wiesz o niej kompletnie nic. Takie przepisy. No a u mnie o kd właśnie się wszystko oparło. I z podwójnym sukcesem :) Tfu tfu. Trzymam kciuki za Ciebie:) sasiadko; )

Gratuluję Ci serdecznie i to podwójnie i dziękuję za kciuki :)
 
Nie transferu nie mialam po nowym roku startujemy z ivf. Teraz to byl tylko cykl stymulowany bo lekarz i ja chcialysmy sprobowac bo jeszcze nigdy nie mialam stymulacji no i niby wszystko z nami oki... a jednak cos stoi na przeszkodzie aby zajsc. No nic cale nasze zycie musimy walczyc... Dobrze ze mam M, bo on to wszystko lepiej przechodzi ( albo poprostu lepiej to ukrywa). A ja juz wyje z bezsilnosci...Normalnie tyle ile wyplakalam w tygodniu to chyba przez rok tak nie mialam :(
 
Ah i ja mam dzis taki dupny dzien , ze nie pytajcie ... Moze to ta pogoda tak dobija ... W środę transfer a ja zaczynam juz sie stresować ... Macie jakieś sprawdzone sposoby na wyluzowanie? Wino juz chyba odpada :p
 
reklama
Chyle przed Toba czola i jak dla mnie to jestes juz wygrana.Ile trzeba mniec ,sily zaparcia ,zeby w to dalej brnac...Respekt. Ale mysle,ze ta mysl ,ze nareszcie cos bedzie sie dzialo,ze inni ludzie beda myslec jak Wam pomoc ,tez cie powinna troche odciazyc. Wiem ,ze to zabrzmi idiotycznie...ale zrob w Grudniu cos dobrego dla siebie,czasami trzeba byc troche egoista,trzeba przeczekac i od stycznia dac czadu.:-)Masz troche czasu,uspokoj sie wez gleboki oddech i pomysl, ze masz cudownego meza ,ktory wskoczy za Ciebie w ogien,ze jestes mloda,zdrowa i masz duze szanse zostac jeszcze nie raz mama. Od 6 lat,zyjesz od owulacji do okresu,moze czas cos z tym zrobic tym bardziej ,ze juz nie mozesz i nie masz sily. Odpusc sobie to cisnienie i pozwol ,zeby lekarze zrobili swoja robote,ty wiecej nie musiasz....:-):-):-)

Ps. dla tych ,ktore zaraz sie odezwa,ze nie mam chrzanic:-)bo to nie takie proste,odpowiem...proste nie jest,ale mozliwe i bardzo potrzebne ,jesli ma sie uda.:-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry