reklama

Kwietniowe mamy 2016

Miladyy - wloz jedna pieluszke tu jedna tu i po problemie;) ja nie rycze przez hormony raczej ze zlosci tupie skacze i ciskam czym popadnie;)

Marzenka - ja tak czasami mam z tym odbytem. To moim zdaniem dziecko uciska bo czasami mam tak kilka dni ze czuje ucisk i trudniej mi sie wyproznic jakby cos blokowalo. A pozniej samo przechodzi o nic nid czuje. Wiec mysle ze to syneczki nas tak zalatwiaja:(
 
reklama
Kitki tak to ja mam bez ciazy :) A w ciazy to bardziej mam ochotę usiąść i płakać jak mi coś nie lezy hehe co jest właśnie zupełnym przeciwieństwem niż w normalnym stanie :)
 
Miladyy ja się dziś czuje jakbym miała PMS tylko sto razy gorzej ;) Juz kilka razy płakałam od rana bez ŻADNEGO powodu. Po prostu łzy mi kapią, masakra te hormony. Już próbowałam zjesć trochę gorzkiej czekolady i poćwiczyć lekko żeby mi dały spokój ale dalej jest średnio.

Poza tym wpitoliłam właśnie 5 naleśników z dżemem i bita śmietaną i czuję że zaraz mi brzuch pęknie :P
 
Martita sprawdź te kłucia u gina przy najbliższej wizycie. Ja mam kłucia, ciągnięcia no i boli mnie w kroczu juz nie tylko przy przewracaniu z boku na bok ale tez nie raz jak chodzę.
Ginka dała skierowanie do szpitala mi dzisiaj i w poniedziałek mam się stawić... Obserwacja plus ewentualnie sterydy na plucka.

Podbrzusze też mnie nieraz boli ale to parę chwil i przechodzi.

MiLady hehe mnie się do tej pory taki płacz nie zdarzył ale wczoraj beczalam chyba z pol godziny bo mialam pelny zlew naczyń:-D mojemu M. się oberwalo że źle naczynia do zlewu wkłada hahaha :-D
 
Wróciłam z Ikei i nawet nie zabilam męża ;) ale okazuje się, ze jutro jedziemy raz jeszcze bo jest promocja na meble które chcemy do pokoju córki, mielismy czekać do nowego miesiąca ale szkoda nie skorzystać.
 
Ufffff, nie zebym się cieszyła z waszych płaczów, ale jakoś lżej jak wiem, że to normalne, miałam jakieś przeświadczenie, że takie beksy to raczej w 1 trymestrze kiedy hoormony szaleją, a nie na końcówce ;)
 
Kitki odpocznij i tak że dałaś rade tyle oblecieć. Wieczorem się wyzyjesz na mężu :angry::sorry2:
Te nasze humorki :baffled::-) :) ja wczoraj wieczorem się popłakałam. Chciałam wstać na kolacje ale tak mi się stawiał brzuch a bąble naciskały na pecherz że nie dałam rady, myślałam że po chwili przejdzie a tu dupa. I się poryczałam chyba z tej bezradności i w końcu mąż mi przyniósł kolacje i jadłam na pół siedząco. Mój to już przerażony że znów mnie coś pewnie boli a tu taka drobnostka.
Alunia a który masz tydzień?
 
reklama
Szyjka jest właśnie ok, przynajmniej ginka nie mówiła że jest z nią coś nie tak.
Ale napiera mocno, nieraz czuję jak się tam wbić próbuje... Nie wiem już sama, w poniedziałek może się czegokolwiek dowiem.
Justa teraz mam 32+3 tc.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry