reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Ania, ale się pospieszyli Twoi synkowie :) Gratuluję, kochana! Zbieraj siły i nie zamartwiaj się, chłopcy są silni i już wkrótce będziesz mogła cieszyć się ich bliskością w domu. Głowa do góry!
Marciosz - zdrówka; strasznie długo już się męczysz.
Martita, ja też mam taki ból. Zaczął się po podbiegnięciu do pociągu, trzymał cały dzień z tendencją zwyżkową, tak że pod wieczór już ledwo chodziłam, a akurat tego dnia miałam mnóstwo miejsc do obejścia, oj wymęczyłam się. Poprzednio podobny ból miałam również po długim dniu poza domem, ale po nocy wszystko minęło. Tym razem trzyma mnie od wtorku, tyle że przeszedł bardziej na środek. Łożysko mam na przedniej ścianie. Nie jest to komfortowe, ale da się znieść po kilku pierwszych krokach. Pan doktor zbadał szyjkę, zamknięta i ogólnie, jak trzeba więc ja się nie stresuję.
Mały harcuje jak szalony, zwłaszcza w nocy, do tego M. chrapie... nie wysypiam się nic a nic. W ciągu dnia też ciężko, bo choć w bloku w większości emeryci, to tak aktywni, że od 5.00 do 22.00 nie ma chwili ciszy. Klamki uznają chyba wyłącznie do otwierania drzwi, za sobą nie zamykają, czekają aż trzasną, a że ja na parterze mieszkam, od strony klatki, to słyszę zarówno drzwi ich mieszkań, jak i te od piwnicy i klatki. A spraw w piwnicy do załatwienia co niemiara. Nie wiem, co oni tam robią, ani skąd siłę biorą na te wszystkie eskapady. A do tego, zdaje się, że wszyscy kupili zepsute aparaty słuchowe, bo krzyczą do siebie nawet stojąc ramię w ramię, czy nos w nos ;)
Ot, taki wesoły blok. Do tego ławeczka tuż pod klatką... Oj, będzie ciekawie, jak na spacery z Małym zacznę wychodzić. Bo sąsiedzi z tych, których "dzień dobry" nie zadowala, trzeba o wszystko wypytać, zajrzeć do siatki z zakupami, skomentować... Wszystko muszą wiedzieć, masakra.
 
Drobi znam Twoj ból tyle że u mnie sami młodzi ze szkolnymi dziećmi więc jak już wrócą ze szkoły to do ciemnego bieganie i krzyki na schodach albo domofon dla zabawy dzwoni kilka razy dziennie. Na wiosnę to jeszcze rowery w przejściu dojdą i nie bedzie jak przejść:/
 
Drobi rany, współczuję lokatorów! Ja lubię starszych ludzi, ale kompletnie tracę cierpliwość gdy mam z nimi dłużej porozmawiać bo ich wscibstwo i częstokroć brak taktu oraz komentowanie wszystkiego aż mi dech zapiera... :/ życzę Ci duuuuuuuuzo cierpliwości!
 
Drobi co za ludzi, wkurzają ale masz wesoło...dobrze ze nie masz jakiś co imprezy albo gorsze wyprawiają :P
Dzisiaj juz odciagnelam 30ml na raz wiec mleczko się rozkreca, cycki zaczynają bolec, zaczynam sie pocić, to chyba idzie pokarm :)oby chłopcy zaczęli tylko jeść, bo wczoraj musieli dożywiać dożylnie bo pokarm zalega w jelitkach nie przyjmują :( dzisiaj wychodzę do domu, na przytulam sie do córci i męża i musze nabrać sił.
Rana boli przy wstawaniu jak cholera i troche piecze.
Dziewczyny po cc jak dlugo to trwa?
Jak rozchodzę to jest ok ale pierwsze pare minut buuuuuuu
 
Trzeci raz już pisze i ciagle mnie wyrzuca.
Aneczko cały czas jestem z Tobą myślami i trzymam kciuki żeby mleczka było coraz więcej a chłopcy byli zdrowi i przybierali ładnie na wadze. Na pewno niedługo zaczną jeść a za jakiś czas już sami. Są pod dobrą opieką więc musi być dobrze. Trochę macie daleko ale dla tego podwójnego szczęścia dacie rade. Dużo wytrwałości i sił i zdrówka :)

Drobi nie zazdroszczę sąsiadów, ja mam też wścibskich ale mieszkają z 200 m dalej.

Mnie po 4 obudził straszny ból w boku z lewej strony brzucha nie mogłam się ruszyć i promieniowało. Ale myślę że niunia się tak ułożyła że naciskała na coś a później oboje pocharcowali więc się uspokoiłam.
Wczoraj mąż przestawił nasze łóżko i mamy trochę więcej miejsca. Teraz łóżeczko będę mogła mieć przy łóżku. A co ważniejsze łatwiej mi wstawać, nie muszę przez całe łóżko.
 
Dziewczyny, u mnie nikt nie biega po klatce i nie robi hałasu, ale jest całkiem na odwrót. Jak tylko ktoś mocniej tupnie, to od razu doszukują się jakiejś patologi :/ Moja córcia jak płakała bo pierwsze razy zostawała sama z tatą, jak chciałam wyjść na zumbę, to zaraz słyszałam głosy, że pewnie ojciec robi dziecku krzywdę... Mojej sąsiadce czasami "przez przypadek" otwierają się drzwi, kiedy schodzimy na dół - oczywiście szybko je zamyka i przeprasza... Wie co się dzieje w każdym z mieszkań i oczywiście wszystko wszystkim rozpowiada i zachowuje się jak jakaś stara dewotka, a tymczasem to jest kobieta około 40!! Wszyscy zachowują się jak na prywatnym osiedlu dla milionerów :/ za przeproszeniem - pierdnąć nie można żeby pół bloku o tym nie gadało przez kolejne miesiące :/

Aniu, maluszki na pewno potrzebują troszkę czasu, ale na pewno poradzą sobie z jedzeniem. Są pod dobrą opieką i urodziły się duże, więc nie powinno zająć im to tak dużo czasu (duże, czyt. powyżej 1000g). Super, że udaje Ci się ściągnąć więcej pokarmu :)
Jeżeli chodzi o bliznę to mnie tak bolało przez około tydzień, a później tylko jak podrażniłam ciaśniejszymi spodniami, więc musiałam chodzić w luźniejszych rzeczach. I co najważniejsze, nie wolno się garbić, bo wtedy dwa razy dłużej boli. Większość kobiet i tak chodzi zgięta w pół bo boi się wyprostować, ale to jest właśnie na odwrót.
 
reklama
Antus - u mnie w bloku podobnie jak u Ciebie. Sasiedzi nad nami maja 1.5 rocznego synka ale odkad skonczyl pol toku i wychodza mu zeby to placze czesto. I Ona ciagle mnie przeprasza i sie tlumaczy choc ja jej mowie ze fakt slysze placz najbardziej w nocy, ale ze luuz mi to nie przeszkadza, przeciez to dziecko i buzi mu sie nie zaklei, to samo jak biega i maratony w domu uprawia. Dla mnie to normalne. A Ona tak ciagle przeprasza bo mowi ze juz nie raz na klatce jej zwrocili uwage co jest z tym dzieckiem ze tak placze. I ze to nienormalne i tak dopytuja wiec mowi ze czuje ze jej nie wierza i sie smieje ze nie zdziwi sie jak ujrzy policje albo jakas opieke spoleczna ze maltretuja dziecko.
Ja nie zamierzam sie przejmowac jesli moj syn bedzie plakal, trudno. Mnie np bardziej draznia imprezy z muza co co chwile zglasniaja i sciszaja, wrzaski w nocy jak schodzi nachlane towarzystwo bo wiem ze to wynika z chamstwa i braku oglady a dziecko to dziecko, przeciez tobi to nieswiadomie. Wiec niech mi ktos stanie kiedys w drzwiach albo rzuci tekst z prerensjami dot placzu to go zaprosze na kilka godz do opieki nad malym. w koncu to blok i trzeba sie liczyc z sasiadami i roznymi niedogodnosciami. Jak komus przeszkadza to proponuje wybudowanie domu na pustelni i tyle:p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry