reklama

Kwietniowe mamy 2016

Antus26 współczucia z tym lunatykowaniem.

ja jak w nocy wstaję do wc, to później nie mogę już zasnąć, w dzień też nie mogę się zdrzemnąć, na dodatek jest mi strasznie nie wygodnie, mimo obłożenia poduszkami, rano budzę się ze skurczami w szyi, a w nocy budzą mnie ścierpnięte ręce i co chwilę się przekręcam i znowu mrówki w rękach, ja myślę, ze chyba mój kręgosłup szwankuje ;( dzisiaj spróbuję spać na poduszce tej ortopedycznej, jutro na siedząco, sprawdzę w jakiej pozycji dam radę, ja zawsze spałam na brzuchu, a teraz się nie da i nie umiem inaczej :(

Miałam dzisiaj plany pakowania ostatecznego torby, ale tak wieje, ze głowa mi pęka i właściwie to nic mi się nie chce.

Dziewczyny powiedzcie mi jak jest u was jak za L4 płaci Wam już ZUS -co z ubezpieczeniem pracowniczym i kredytem w pracy? Należę do PZU z pracy jako dodatkowe ubezpieczenie, teraz przejął mnie ZUS, to znaczy, że sama muszę przelewać 55zł za ubezpieczenie z powrotem do pracy? I to samo z kredytem pracowniczym? Czy jakoś pracodawca bezpośrednio z ZUSem to załatwia? Próbuję się od rana dodzwonić do pracodawcy, ale telefon mają popsuty :(
 
reklama
Antuś no to rzeczywiście kiepsko z tym urlopem u twojego męża :( A co do lunatykowania to mój mąż lunatykuje tzn. często się z nocy zrywa, chodzi, krzyczy a rano przeważnie nic nie pamięta. Całe szczęście dosyć szybko udaje mi się go w nocy uspokoić i idzie dalej spać, ale często chodzi przez to niewyspany. Nawet miał eeg robione w trakcie snu ale nic nie wykazało. Czasami zdarza się to częściej czasami rzadziej i zastanawiam się czy Laura może to odziedziczyć. Obecnie mieszkamy na parterze i zdarzyło mu się wyjść raz na klatkę schodową i raz na balkon na bosaka w środku zimy :( Myślimy o budowie domu, chcieliśmy piętrowy, ale chyba jednak postawimy na parterówkę żeby sypialnie były na parterze bo to nigdy nic nie wiadomo.
Laurze od jakiegoś czasu zdarza się że budzi się z płaczem i nie można jej uspokoić, niby oczy ma otwarte ale tak wyglada jakby jej sie coś śniło, najczęściej pomaga zapalenie światła i wybudzenie jej i w zasadzie zawsze jak podam jej coś do picia to się uspokaja i idzie dalej spać, tak jakby ta woda ją otrzeźwia - próbowałaś dawać małęj coś do picia w trakcie takiego ataku?
 
Cześć dziewczyny , ja dziś miałam straszny sen, kolejna z nas zaczeła rodzić (chyba ze względu na ciąże bliźniaczą ) i po przezyciach Ani12344 była to justa podwójne szczęście. Przez to w nocy budziłam się chyba z 10 razy MilLady ja jestem na zwolnieniu ale do dnia porodu (do wtedy mam umowę) dostaję wypłate normalnie od swojego pracodawcy. A dlaczego już teraz przejął Cię Zus?
f2w39jcg9643e66r.png
 
Martita ja krwawiłam tylko kilka godzin przed samym porodem, ale miałam już wtedy mega skurcze i szyjka mi się pewnie rozwierała, no i nie była to kropelka.

Ja dziś u mamy więc mogę trochę poleniuchować, chociaż Laura szaleje bo tu duży dom i wszędzie buszuje i się cieszy z tego a moja mama chyba za nią nie do końca nadąża, a to młoda kobieta po 50, a ja z tym moim kręgosłupem to już w ogóle sobie nie wyobrażam tej bieganiny. Ogólnie jestem dziś jakaś mega śpiąca i nie mogę się zmobilizować do niczego, tylko bym spała.
 
Ostatnia edycja:
Hej Brzucholki☺. Ja juz rozwiozlam rodzinke. Zaliczylam rossmanna, carrefoura, pepco i miesny. Kurier przywiozl paczke:) dokupilam cala chemie dla malucha reczniki itd. I wiecie co z listy to nawet polowe nie kupilam a zostalo mi z 400zl z tego tys. A jeszcze lozeczko musze kupic:( jak nic jeszcze z kilkaset zl mi bedzie brakowac. Juz widze minke meza:D teraz odpoczywam a po 14 jade do centrum zaplacic rezerwacje na urodziny corki i o 15.30 mam wizyte u gina. Ogolnie latam dzis jak kot z pecherzem ale czuje sie ok w koncu nic tak nie
poprawia humoru jak zakupy:D

Co do tych zawrotow glowy to ja mam cisnieniomierz ale ogolnie mam niskie cisnienie takie 100/60 i nizsze. I tak mam w dzien i w nocy. Poza tym ja mam cukier naczczo przg dolnej granicy albo ponizej. Nawet po wypiciu glukozy mialam 120 i 103 chyba a na czczo 63. Wiec cukrzycy nie mam raczej w druga strone. Zapytam dzis gina

Martita - daj znac po wizycie. Ale stres masz na koncowke
 
Hej kochane , w końcu was nadrobiłam po 3 dniach nieobecności. Weekend zleciał szybko,przyjęcie urodzinowe męża udane... tort mu się podobał .... dostałam kolejne ciuszki od mamy.... moja mama to zakupocholiczka ... nie przejdzie obok ciuszków ... wstawie wam potem zdjęcia..... pogoda dzisiaj do d..... zaraz kładę się na małą drzemkę..... na 16 jadę na szkołę rodzenia.....wczoraj mielismy tez gosci, bo rodzeństwo męża przyjechało na obiad z racji tego ile jedzenia zostało po jego urodzinach....
O moim kręgosłupie nie wspomnę..... chodzić czasem nie mogę.....
W tym tygodniu planuję dokupić ostatnie rzeczy wyprawkowe do małej....
Aniu 3maj się mocno i nie płacz przy dzieciach przede wszystkim , one czują, musisz być silna i przeczekać ten okres.... zobaczysz , że ani się obejrzysz a maluchy będą z tobą
Mi też hormony buzują... wczoraj zmęczeni po tych urodzinach , mąż po %.... przysypiał... a ja sie rozpłakałam , że chce zeby miał otwarte oczy i mnie tulił.... masakra.....co on ze mną przeżywa :p
 
Martita dobrze ze masz wizyte koniecznie o tym wspomnij :*


Antus moja luska tez lunatykuje ale ona raczej bez wrzaskow ,bardziej sie trzesie jak by sie bala ,chwile przytulania i zasypia ale slowa wydusic nie moze z siebie i ten bledny wzrok ,mysle ze ma to po mnie bo ja duzo lunatyckich nocy za dziecka przeszlam .
 
A ja się dzisiaj witam szpitalnie:-)
Jestem po wstępnych badaniach prawdopodobnie nieco spojenie mi się rozeszło, szyjka aż 1,5 cm...
Czekam teraz na salę bo miejsc wolnych nie ma, kogoś muszą wypisać. I tak stoję sobie od godzinki, masakra.
Jutro będę miała usg spojenia to czegoś więcej się dowiem.

Co do nocki to jakaś masakra... Ani ja, ani mój M. nie moglismy spać. Heh i tak co pełnię ;-)
Heh jak dostanę łóżeczko to sobie odeśpię ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry