reklama

Kwietniowe mamy 2016

Słuchajcie dziewczyny, czy Wasze ginki umawiały się z Wami na omówienie przebiegu porodu jak to bedzie wyglądało, co macie spakować do torby, bo moja właśnie powiedziała że bedziemy o tym rozmawaiać za 2 tyg i troche w szoku byłam bo myślałam ze takie rzeczy to z położną. W zasadzie to wcale się nie obraże, bo ginka pracuje w szpitalu to lepiej chyba wie : )
f2w39jcg9643e66r.png
 
reklama
Madzia mój ginekolog chce ze mną omówić plan porodu i wszystkiego tylko czekamy do końca bo jeszcze jie wiadomo czy będzie SN czy cc. Miłego weekendu życzę no i mocno trzymam kciuki za bluelovi
 
Bluelovi - rodzisz?:)

Mikulinka - wspolczuje stresow z remontami itd. Ja odebralam pit w sr czy czw z poczty a wczoraj maz mnie tez pytal czy juz sie rozliczylam:oops: ale moj wzrok wystarczyl za odpowiedz i tylko baknal " tak ci tylko przypominam zebys nie zapomniala, zrobisz kiedy uwazasz"

My o 11 wychodzimy. Wioze na urodziny nadie i jeszcze 2 innych dzieci bo jeszcze sasiadka zapytala czy jej corki tez nie zabiore:rolleyes: jasne ze zabiore przeciez nie powiem ze nie skoro wiadomo ze jade tylko ludzie to jacys niedomyslni. Przeciez wiedza ze 7mc ciazy to mnie jeszcze obarczaja opieka nad dziecmi swoimi. Rodzinka oczywiscie wydzwania na ostatnia chwille co kupic corce. Jeszcze najlepiej jakbym sama pojechala i kupila bo najlatwiej oddac kase i tyle. Wrrr...oby do wieczora:)
Jutro z kolei my jedziemy w gosci do kuzynki corki na 5 urodziny
 
Bluelovi cały czas trzymamy kciuki! Dziewczyny mają rację 5.03 aż chce się rodzić ;)
Mikulinka współczuję stresów.., Ale postaraj się poszukać pozytywny stron tej sytuacji. Tzn. nie samego remontu, ale wydaje mi się, że osobna toaleta jest praktyczniejsza zwłaszcza, ze troszkę będzie Was w domu. Nas jest 3 i mamy łazienkę z wc w jednym i nie raz jest sytuacja, że mąż się kąpie, a córka stoi pod drzwiami i krzyczy, że chce siku. Teoretycznie mogłaby na nocnik, ale jest nauczona głównie na toaletę się załatwiać i nie lubi nocnika. Za to kupilismy sobie prysznic z głębokim brodzikiem i Majka ma teraz miejsce do kąpieli. Ja też czasami chciałabym się w wannie rozłożyć, ale znowu wanna generuje duże zużycie wody i większe koszty. Łatwo się mówi, ale myślę że szukając pozytywnych stron łatwiej nam zaakceptować to co mamy.
Moja ginka nie rozmawia ze mną w ogóle na temat porodu, ale nie będzie mi dane u niej rodzić.
Co do spania, to śpię na każdej możliwej stronie, byle było mi wygodnie. Myślę, że małemu krzywda się nie stanie, bo jak to któraś z Was napisała, natura tak stworzyła kobietę, aby dziecko było bezpieczne :)
Kitki, sto lat dla córeczki!!!!
 
Nas tez trojka i tez te same problemh co u Antus. Corka akurat zawsze chce do wc gdy tata sie kapie i jest afera. Wali mu w drzwi co min ten sie wkurza i ogolnie wszyscy zli. Co do wanny to powiem ci ze przerabialam juz chyba wszystko w zwiazku z tum ze sie czesto przeprowadzalismy. Mielismy taka wypasiona wanne z hydromasazem i calym zestawem bajerow - dajna ale wchodzilo do niej 190l wody na raz:eek: wiec z hydro rzadko korzystalismy do tego po kazdym nawet krotkim prysznicu 5min osuszania. Wlaczalo sie taka pompe. Halas. Pozniej mielismy na wynajmowanym kabine prysznicowa - dla nas mala. Pozniej sobie zrobiliy prysznic bez prodzika taki 100x180 z szyba i deszczownica - extra tylko miejsce potrzebne. Nadia wtedy byla mala wiec kapala sie w wanience. Elegancko sie miescila bo tam w trojke naraz moglismy sie kapac. Teraz mamy wanne bo prysznic taki duzy hy sie nie zmiescil a kabiny maz nie chce bo mowi ze sie obija o sciany i wasko.
Corka najbardziej szczesliwa teraz z wanny. My bezapelacyjnie prysznic ale tylko taki duzy bezbrodzikowy.
 
Witam wszystkich bardzo serdecznie!!

Milka - Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy :) ! Aby miłość kwitła z każdym dniem :)
U mnie niedawno wybiła dekada odkąd jesteśmy razem i leci 4 rok po ślubie ;)

Bluelovi - Trzymam mocno kciuki za Ciebie i Dzidziusia :) ! Kobitka na szkole rodzenia powiedziała, że stresowanie się na Twoim etapie może paradoksalnie opóźnić poród, bo Dzidziuś myśli, że Mamusia się stresuje, bo nie chce żeby wyszedł, więc przestaje się tam energicznie rozpychać i skurcze ustępują i często obserwuje, że jak kobiety przyjeżdżają na porodówkę ze skurczami i ze stresu te skurcze im przechodzą i jest czekanie. Także mówiła, żeby sobie możliwie jak najbardziej umilić ten czas oczekiwania, żeby zminimalizować stres. Chociaż z tego, co czytałam to miałaś bardzo małe skurcze? Mimo wszystko Kochana zrób dziś coś super przyjemnego dla siebie (na ile Ci szpital pozwoli) może jakieś dobroci do zjedzenia, albo przyjemną muzyczkę, czy fajny, lekki film? W każdym razie na pewno Wam teraz nie zaszkodzi :) Powodzenia :)!

Kitki - Bardzo dobrze Cię rozumiem, bo w grudniu miałam podobnego wała z prezentem dla M, gdzie woziłam się z firmą od początku grudnia do końca stycznia =/ (prezent miał być mikołajkowy =]) były prośby, groźby i nerwy, ale wygrała super upierdliwość, telefony niemal codziennie :D, bo niestety nic innego się nie dało zrobić. Chociaż i tak ostateczna wersja "prezentu" różniła się od zaplanowanej. A teraz od końca października wożę się z jedną firmą, która mi sprzedała trefny mebel i sprawa jest już u rzecznika praw konsumenta ;), ale nie wiem czy miałabyś na tym etapie siły bawić się w rzecznika, chociaż na pewnym etapie on przejmuje stery i działa w sumie sam w Twoim imieniu, także jakbyś chciała im utrzeć nosa, to jest na to szansa ;)

Martita - A pralkę masz ładowaną od dołu, czy góry? i w którym miejscu masz drzwi do łazienki?

A ja dzisiaj jestem chodzące zombi, wieczorem potworny ból głowy, w nocy Dzidzia robiła harce :D nie wiem co się teraz dzieje wokół mnie :D także wybaczcie jeśli coś nachrzaniłam w tym poście ;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry