reklama

Kwietniowe mamy 2016

reklama
Zaraz idę pod prysznic i jadę z mężem do gina...nic nie ustępuje ten ból :( ciągnie do dołu i dalej tak samo boli..leżę cały dzień ..dzieci zjadły szybki obiad i dziadek właśnie ich zawiózł na religie ...w pracy moje klientki sa bardzo kochane mówią ze bedą czekać na mnie i mówią żebym odpoczywała i czekała spokojnie na maluszka ..wiec dopiero wrócę po porodzie i połogu ..
 
Milka tak te bóle nagle mnie rozłożyły ze nie wiem co sie dzieje ..skurczy nie mam ..czasem brzuszek twardnieje ..myśle ze to początek procesu porodowego ..bobasek pewnie wszedł juz w kanał rodny ..ogromnie jestem ciekawa co mi lekarz dzis powie
 
Ja będę szczepiła obowiązkowymi oczywiście jeśli nie będzie przeciwskazań, chyba 5w1 + na pewno pneumo a nad rota jeszcze się zastanawiam. Ale u Laury nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków, w zasadzie prawie nie płakała przy wkuciach i nigdy nie miała żadnych gorączek, marudzenia czy zaczerwienienia. Jeśli by coś takiego wystąpiło to pewnie bym to inaczej rozważała przy drugim dziecku. Ja na pewno podpisywałam zgodę na szczepienie jak mnie przyjmowali do szpitala i potem jeszcze następnego dnia po porodzie. Zawsze informowano mnie, że teraz będą szczepić dziecko i czy chcę przy tym być, jeśli tak to mam pójść z nimi.

Milka, Ania super wieści z waszych wizyt :)

Marzenka trzymaj się, dobrze że masz dziś wizytę, mam nadzieję, że lekarz rozwieje twoje wątpliwości. Trzymam kciuki :*
 
Kitki to miejmy nadzieje ze cos sie zmienilo i teraz bardziej respektuja decyzje rodzicow. Nam na szkole rodzenia polozna mowila ze nic bez naszej zgody nie moga zrobic, nawet pobrac krwi do badan. A za zaszczepienie bez zgody to mozna smialo szpital pozwac, mysle ze mieliby za to problemy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry