Alunia, nie wiedziałam że tak można, stąd moje pytanie ale dziękuję za odpowiedź
Antuś no to teraz naciesz się brzuszkiem bo zaraz go nie będzie

oj tam święta nie święta mi to akurat nie robiłoby różnicy

taki słodki prezencik się szykuje
Lusinda, też tak myślę
Martita, aniabuu ja też bardzo martwie się tym, że Majka nie będzie mogła mnie odwiedzić zwłaszcza, że to będą święta.
Maui po pierwszej próbie porodu (nieskutecznej) mam poszarpaną szyjkę i gdyby znowu doszło do rozwarcia to szyjka mogłaby uszkodzić się jeszcze bardziej. Już teraz lekarze mówią, że jest zmasakrowana.
Sweetka dziękujemy za informacje co u Alexi
Alexia ogromne gratulacje!!!!!
Milka, dla mnie to także jest niewiarygodne! Jejku za tydzień mogę być już w domu z moim bąbelkiem

30.03 to bardzo ładna data kochana, tak więc trzymam kciuki

Oby Cię długo nie męczyli z tym wywoływaniem i udało się od razu.
Schauma, 29.03 też fajnie brzmi, ale może coś się wcześniej ruszy
Kitki, jeszcze niedawno myślałam tak samo

Cały czas wydawało mi się, że jeszcze tyyyyle czasu, a to już
Kłaczek śmiesznie z tymi odwiedzinami u Was

Czyli jeszcze miesiąc i też utulisz swoje maleństwo
Bluelovi mam nadzieję, że też trafię na fajną ekipę

Dzisiaj przyjmowała mnie bardzo sympatyczna pani doktor - młoda, w dresie

taka mogłaby się trafić
Dżoana powiem Ci szczerze, że chyba bym się rozpłakała gdybym usłyszała, że mam dwa tygodnie dłużej czekać na moje maleństwo
Maui pozostaje nam trzymać kciuki, żeby tym razem obyło się bez wywoływaczy!
W trakcie pisania posta jechałam z mężem i córcią na nocną i świąteczną opiekę... Majunia ma kataralne zapalenie ucha - biedulka płakała strasznie, że boli ją uszko - nawet po lekach przeciwbólowych. Dostała jakieś kropelki. Całe szczęście udało się jej zasnąć po kolejnej dawce leków przeciwbólowych.