Antus26
Fanka BB :)
Kochane, współczuję Wam nie przespanych nocy w kółko... Chyba bym zwariowała :/
Klaudyna, mój synuś wierci się tak strasznie, że jednego dnia leży główką w dół i wtedy nie mogę chodzić, tylko ledwo nogami włóczę, raz leży w poprzek i wyciąga na raz głowę i nóżki, a mój brzuch dostaje wtedy z dwóch stron na raz, a niekiedy jest główką w górze, co poznaję kiedy ma czkawkę
Wczoraj zaczął wyciągać sobie (chyba) nóżki w okolicach mojego pępka i nie powiem żeby to było przyjemne uczucie :/ aż mąż go troszeczkę ustawił do pionu
jak Antoś wypycha się tak, że aż mnie boli to mój mężuś zaczyna delikatnie masować mu wystające nóżki i maluch postanawia powyciągać je gdzie indziej
Chyba już rozumie się z tatusiem
Co do wyprawki, to bardzo dużo rzeczy mam po Majce - zarówno laktator, masę bodziaków, pościel, kosz mojżesza, karuzele, bujaczki, maty edukacyjne, jak i zabawki, kocyki, rożki, otulaczek i wiele innych. Ciuszki podostawałam na ten pierwszy okres, więc trochę mi smutno, że nie poszaleję z zakupami, ale co się odwlecze to nie uciecze - jeszcze nadrobię. Za to teraz nasza córeczka korzysta, bo dostała nową, większą pościel do większego łóżeczka, śliczne poszewki w ulubione sówki i dinozaury. Wczoraj obkupiliśmy ją w smyku, bo wszystkie ciuszki w szafie to typowo zimowe, a na dworze robi się coraz cieplej. Na dodatek tatuś Mai jest szaleńczo zakochany w swojej córusi i spełnia każdą jej prośbę i szczególnie teraz, kiedy większość osób w koło gada o tym, że będzie miała braciszka, on chcąc jej zrekompensować to, że nie jest w centrum zainteresowania - obkupuje ją we wszystko co tylko może. Ostatnio Majce wychodziła 5 i była marudna, siedząc w wózku na spacerze powiedziała, że chciałaby lale konika - wspomniałam o tym mimochodem mężowi przez telefon, a ten po pracy zjadł obiad, zapakował nas w samochód i pojechał po lale, bo przecież córcia się nacierpiała bo ząbek jej wychodził... Całe szczęście mama trzyma rękę na pulsie (przez co jest najwięcej kłótni) i nie pozwalam małej na wszystko i dużo jej tłumaczę, wielu rzeczy zabraniam itp. tak więc mimo, że rozpieszczana - jest bardzo grzeczna.
Tak więc zamiast obkupować Antosia, obkupujemy Maję
Klaudyna, mój synuś wierci się tak strasznie, że jednego dnia leży główką w dół i wtedy nie mogę chodzić, tylko ledwo nogami włóczę, raz leży w poprzek i wyciąga na raz głowę i nóżki, a mój brzuch dostaje wtedy z dwóch stron na raz, a niekiedy jest główką w górze, co poznaję kiedy ma czkawkę
Co do wyprawki, to bardzo dużo rzeczy mam po Majce - zarówno laktator, masę bodziaków, pościel, kosz mojżesza, karuzele, bujaczki, maty edukacyjne, jak i zabawki, kocyki, rożki, otulaczek i wiele innych. Ciuszki podostawałam na ten pierwszy okres, więc trochę mi smutno, że nie poszaleję z zakupami, ale co się odwlecze to nie uciecze - jeszcze nadrobię. Za to teraz nasza córeczka korzysta, bo dostała nową, większą pościel do większego łóżeczka, śliczne poszewki w ulubione sówki i dinozaury. Wczoraj obkupiliśmy ją w smyku, bo wszystkie ciuszki w szafie to typowo zimowe, a na dworze robi się coraz cieplej. Na dodatek tatuś Mai jest szaleńczo zakochany w swojej córusi i spełnia każdą jej prośbę i szczególnie teraz, kiedy większość osób w koło gada o tym, że będzie miała braciszka, on chcąc jej zrekompensować to, że nie jest w centrum zainteresowania - obkupuje ją we wszystko co tylko może. Ostatnio Majce wychodziła 5 i była marudna, siedząc w wózku na spacerze powiedziała, że chciałaby lale konika - wspomniałam o tym mimochodem mężowi przez telefon, a ten po pracy zjadł obiad, zapakował nas w samochód i pojechał po lale, bo przecież córcia się nacierpiała bo ząbek jej wychodził... Całe szczęście mama trzyma rękę na pulsie (przez co jest najwięcej kłótni) i nie pozwalam małej na wszystko i dużo jej tłumaczę, wielu rzeczy zabraniam itp. tak więc mimo, że rozpieszczana - jest bardzo grzeczna.
Tak więc zamiast obkupować Antosia, obkupujemy Maję