reklama

Kwietniowe mamy 2016

Ja teraz żyję ciążą mojej przyjaciółki która miała termin an 30 stycznia i nadal nic się nie dzieje. Dostała skierowanie do szpitala na dziś, stawiła się, mała waży 3900 i dziś mają podjąć decyzję co dalej. Pierwszego synka rodziła 10 lat temu i miała cesarkę bo w ogóle skurczy nie było. Teraz coś czuję że będzie podobnie. Czekam na wieści :)

Bluelovi mam nadzieję że humorek Ci się poprawi szybciutko :*
 
reklama
Antus rany, jakie to slodkie jak napisałaś, że mąż tak rozpieszcza małą, jejjjjj... :) tatusiowie z córeczkami to zawsze taki słodki widok, a jak mają na ich punkcie hopla to już wogóle się rozpływam... :) :)

polianna mnie tak samo przerazala moja lista.. rozumiem Cię świetnie, aż w końcu panikować zaczęłam, tym bardziej, że ja nie czekam do kwietnia, ale do marca.. powodzenia, oby szybko lista się skróciła!

renia slonko, chyba wszystkie się tak boimy, ze coraz bliżej.. :( oczywiscie jest podekscytowanie i radość, ale strach też. dobrze, że mamy tu siebie i zawsze obawy możemy z siebie trochę wyrzucić :* będzie świetnie, kto da radę jak nie my :)

bluelovi kochana, główka do góry :* pamiętaj, że lepiej człowiekowi na duszy gdy się wygada :)

dobra, idę męża zmuszać żeby mnie na zakupy zawiózł :) oby mi się powiodło :D
 
U mnie też leniwie. Od kilku dni jestem wiecznie śpiąca.
Mam w domu tyle rzeczy do ogarnięcia, tym bardziej, że mieszkamy tu od paru miesięcy i jeszcze nie wszystko rozpakowane, ale porobię kwadrans i brzuch się spina, więc za wiele nie idzie poszaleć z porządkami. A z chęcią bym się tym zajęła.
 
O u mnie niestety nie. Wczoraj Damian został w domu bo strasznie lalo a mieli otwarte tylko do 12 wiec stwierdziłam ze się przed 9 wstawać nie opłaca :D No to dziś jak zawsze po weekendzie miałam sprzatania, prania, prasowania. Teraz Damianowi włączyłam dzwoneczka i idę jeszcze spaghetti nastawić bo na obiad na razie to tylko zupę brokułowa zdążyłam :)
 
Ja tez ledwo zywa. Bola mnie nogi jakos tak mi sie ciezko oddycha jakbym cisnienia nie miala. Ogolnie do dupy. Poszlam do rodzinnej bo i tak recepte musialam. Myslalam ze moze ona sa mi na tego dopplera na nfz bo za wszystko musze placic. Ale gdzie tam. Obejrzala noge stwierdzila ze nie spuchnieta tylko b napiety miesien, ze wuniki zle i podchodzi to pod zatorowosc...ale to mam isc do reumatologa albo gina. Tlumacze ze jednego i drugiego nie ma teraz 2 tyg poza tym do reumatologa mam na marzec dopiero to predzej sie przekrece. " no ja nic pani nie pomoge" - i to jest wlasnie lekarz rodzinny na nfz. Zadnej pomocy ani podpowiedzi. Ale wyniki od inych lekarzy to chetnie kseruje zeby miec u siebie. Nic tylko powystrzelac ich wszystkich:mad:
Mam nadzieje ze jutro bedzie lepszy dzien i ze wyniki beda lepsze niz tydzien temu i to tylko blad labolatorium.
 
Ja juz trzeci tydzien nie leniuchuje. Najpierw corka chora byla a teraz ma ferie to szkoda mi ja puszczac do przedszkola jak jest malo dzieci. Od poniedzialku juz pojdzie to wracam do porzadkow ;)

Obiad juz zrobilam, a teraz leze bo cos mi brzuch zaczal twardniec. Maz do pracy tez pojechal, jutro tez go w domu nie ma.
Za to w piatek idziemy na zalegla randke ;) planujemy wybrac sie do kina na Pitbulla :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry