Izabelinda
Mama Dominisia i Patrysi
Hahaha, Iwonko, ale aparat z tego twojego pięknego
)
Fajnie, że tak się interesuje, ale tego wszystkiego się nie da przewidzieć. Przecież nawet u jednej kobiety każdy poród może być inny. Katja czy Renatka mogą Ci to potwierdzić
No i się Katji nie dziwię, że ma obawy w związku z tymi 130km - to w końcu 2,5 h jazdy w sprzyjających warunkach
A ona nie jest pierworódką... Też bym się bała, że w autku urodzę i chyba z każdym fałszywym alarmem bym jechała 
Fajnie, że tak się interesuje, ale tego wszystkiego się nie da przewidzieć. Przecież nawet u jednej kobiety każdy poród może być inny. Katja czy Renatka mogą Ci to potwierdzić
No i się Katji nie dziwię, że ma obawy w związku z tymi 130km - to w końcu 2,5 h jazdy w sprzyjających warunkach
żartuję oczywiście ;-) napewno dojedziesz, nóżki ściśniesz, zresztą ty już trochę wiesz jakie skurcze to są "porodowe" więc pewnie jak już pierwsze dostaniesz to wsiadziecie w autko 
pytał sie co bedzie jak zajedziemy do szpitala, ile czasu minie zanim bede rodzila i skad bede wiedziala ze juz rodze? czy od razu bede sama na sali?, a co bedzie jak ktos tez bedzie rodzil?, a czy ja na lozku bede czy na stole (operacyjnym)?, ile czasu i jak glosno bede wrzeszczec?, gdzie mnie wywioza po porodzie???co bedzie z dzieckiem?czy on bedzie ze mna w pokoju? a ja nic nie wim
jeszcze niegdy nie rodzilam 





;-)
;-)

