Izabelinda
Mama Dominisia i Patrysi
Hejka mamuśki
)
Witam się cieplutko.
No nareszcie dobre wieści - kolejna mamusia się rozsypała i dała na świat syneczka. Kachurek, Iwo - gratulacje!!!
Gratulacje też dla Imć Leona
z okazji imienin i skończonego miesiąca - nasz duży chłopak!
Ja mam dzisiaj nareszcie z dawna wyczekiwany rodzinny dzień! Synek wczoraj wieczorem wrócił od babci i jest z nami, czuje się dobrze bo strasznie hałasuje w swoim pokoiku
No a mąż wziął dziś i na czwartek dni wolne "okolicznościówki". Ja rano skoczyłam po pieczywo, potem z psem i z synem na kontrolę do lekarza... I jak wróciłam to mnie dosłownie krew zalała. A już się cieszyłam, że nawet nie plamię, że tylko czysty śluz a tu nagle krwotok jakby. Ale szybko minął, pewnie przez to bieganie. Mam dzisiaj zdjęcie szwów więc się spytam w razie czego lekarki czy to normalne.
No a mąż teraz poleciał z formalną i przejętą minką załatwiać wszystkie urzędowe, administracyjne, szpitalne itd formalności. Czuję się tatuśkiem na sto %, nawet ma humorki jak prawdziwa kobieta po ciąży hihhi. Ale jest mi ogromną pomocą, zwłaszcza wieczorami jak mam dość. I kapturki mi kupił na moje chore piersiątka... już tak bardzo nie boli, ale nadal krew leci... Ten mój mały gryzoń... Dziś lub jutro wizyta patronażowa to spytam czy to ja coś robię nie tak czy słonko moje źle się przysysa.
No z powodu natłoku różnych spraw pewnie mnie dzisiaj nie będzie zbyt dużo więc kłaniam się moje drogie i miłego dnia życzę!!!
Buziole słoneczne dla każdej z Was!!!
Witam się cieplutko.
No nareszcie dobre wieści - kolejna mamusia się rozsypała i dała na świat syneczka. Kachurek, Iwo - gratulacje!!!
Gratulacje też dla Imć Leona
Ja mam dzisiaj nareszcie z dawna wyczekiwany rodzinny dzień! Synek wczoraj wieczorem wrócił od babci i jest z nami, czuje się dobrze bo strasznie hałasuje w swoim pokoiku
No a mąż teraz poleciał z formalną i przejętą minką załatwiać wszystkie urzędowe, administracyjne, szpitalne itd formalności. Czuję się tatuśkiem na sto %, nawet ma humorki jak prawdziwa kobieta po ciąży hihhi. Ale jest mi ogromną pomocą, zwłaszcza wieczorami jak mam dość. I kapturki mi kupił na moje chore piersiątka... już tak bardzo nie boli, ale nadal krew leci... Ten mój mały gryzoń... Dziś lub jutro wizyta patronażowa to spytam czy to ja coś robię nie tak czy słonko moje źle się przysysa.
No z powodu natłoku różnych spraw pewnie mnie dzisiaj nie będzie zbyt dużo więc kłaniam się moje drogie i miłego dnia życzę!!!
Buziole słoneczne dla każdej z Was!!!

Chyba szybko minelo, cio?
Spóźnione buziaczki imieninowe dla Leonka :-)
Trochę się i tego wariantu boję bo, wierzcie lub nie, ale moja osobista babcia urodziła moją mamę bez niczyjej pomocy - lekarz nie zdążył doskoczyć do łóżka w momencie w którym moja mama dosłownie "wyskoczyła" z babci na zewnątrz, a jakieśtam skurczyki babcia miała może przez 2 godziny wcześniej i to wsio
Autentyczna historia.
ale ten rzeczywiscie jest najmniejszy (syn 3300 a cora 2950 i po 54 cm takze takie kurczaki wyscigowe;-))
, i po za tym kompletnie nic sie nie dzialo, w czwartek kolo 6 wieczorem mialam jakies tam skurczyki, ale one potrwaly kolo godz. i poszly wiec nawet sie nimi nie przejelam
, anglicki spokoj, a trwalo to wieki, wchodze widze siostre i mowie ze mam glowke miedzy nogami, a ona do mnie podchodzi i mowi "spokojnie, zrelaksuj sie, oddychaj nosem wypuscczaj buzia", co se pomyslalam nie powiem;-), za chwile druga sie mnie pyta "ktory pokoj?" w koncu ostatkiem sil i ciut glosniej Mowie ze nie moge isc bo.... a ona sie tak schylila, patrzy zdziwiona tymi swoimi uroczymi slepiami, na moje spodnie i mowi do drugiej "ona ma glowke miedzy nogami" taaataaaammmm w koncu dotarlo, no i mnie wciagneli do pokoju, no i teraz bylo mi wszystko jedno