AgnieszkaSz-r
Mama VI 2007 i IV 2010
No to ja tylko do sprzątanie w sensie mycie podłóg, ściranie kurzy mojego nie dopuszczam bo i tak musze poprawić sama wszystko drugi raz a poza tym to nie narzekam :-) zakupy zrobi sam nawet bez kartki ale zawsze prosi o sprawdzenie czego jeszcze akurat w lodówce brakuje. A i sam z własnej woli nie zbliża się do robienia ciasta...
ale pewnie za dużo bym chciała




. generalnie opieprzyła położne ,że wogole mnie przyjęly bo nie mialam skierowania i w ogole z łaską cokolwiek mówiła. No ale najważniejsze ,że wsio ok.
Jak mnie takie krowy denerwuja