Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Widze ze jak narazie 2 glosy "za"
Przebiegłam wzrokiem liste osob z listy zamknietej i jak dla mnie usunięte powinny zostac poniższe osoby. Mogę się jednak mylić, bo nie jestem na forum codziennie i moglam przegapić aktywność ktorejs z mam - nie miejcie mi wiec za zle.
Kazda z mam zawsze moze do nas wrocic i na nowo zaczac sie udzielac na wątku zamkniętym. Jezeli jednak nie publikuje zadnych zdjec, to nie powinna miec dostepu do grupy, ktora służy właśnie wymianie zdjęć.
aga002 (szkoda ze do nas nie wrocila, bylo z nia tak zabawnie)
amorek52
ba1983 (ponoc skasowala konto)
barasia
Coyote (nie pamietam kiedy ostatnio brala udzial w dyskusji)
Elma (strasznie dawno jej nie bylo, chyba przed porodem jeszcze zniknela)
isabela
jestesaniolkiem
kasiorka22
malakurka
marlenka2233
megam
mm&sm
mycha-30
studiujacamama
sandrahaha (tego akurat nie jestem pewna) - koleżanka wklejala ostatnio zdjęcia, więc ją bym zostawiła:-)
Olapolap (nie bylo jej strasznie dawno)
Justys 84
Malena81
Wesola24

dziewczyny zapomniałam Wam napisać o moim ostatnim spostrzeżeniu, otóż jakiś czas temu wymieniałam garderobę mojego synka i o dziwo większość rzeczy na 62 cm były już za małe a moje dziecko urodziło się z wzrostem 52 cm ....podobno 52 cm. w książeczke zdrowia i w tej bransoletce na rączce ze szpitala ma wpisane 52 cm. Coś mi nie pasiło i zmierzyłam Antosia i obecnie moje dziecko ma 65 cm więc nie możliwe żeby urodził się 52 cm- w szpitalu pomylili się o całe 10 cm ....jełopy nawet dziecka nie potrafią zmierzyć....dobrze że pomylili się tylko w mierzeniu szkraba....echh.
![]()

:-( Marek ma przytkany nos






PS. Tak sobie myślę, przywiązałam się do bb i do Was, myślicie, że za rok też będą tutaj takie ożywione dyskusję?? Jak to jest, wiem, że niektóre były tutaj już "mamami z innych miesięcy i lat"
i ponad połowę zdjęć uległa zniszczeniu po formatowaniu kompa
cały czas sobie obiecuję,że od poniedziałku to już się z tym rozprawię:-( mama nadzieję, ze Ty jesteś bardziej wytrwała
poza tym jakoś od zawsze tej babci za specjalnie nie lubię...Czesc Kochane
Dziewczyny opiszcie mi jak możecie jak mniej wiecej wygląda Wasz dzien z dzieciaczkiem...bo ja już nie mam pomysłow co z nią robic jak nie spi a żal mi jej jak leży sama...teraz np leży sobie w łozeczku macha rączkami i nózkami i gada z księzniczkami, uwielbia tą karuzelke , ale ja mam wyzuty sumienia ze ona tam sama lezy i ze nie mam jej na rękach i nie przytulam ...:-(

Ooooooooooo taaaaaaaaaaaaaaaaak zgadzam się... mój też dzisiaj kucharzy... i tak każda sobotę i niedzielę :-)![]()

powiedz jeszcze, że mała przesypia tyle w nocy bez jedzenia, to zaraz zejdę;-)
ja Justce muszę zawsze podstawiać coś pod główkę, bo ślinę produkuje na maxa...
świetnie, że wszystko u Was dobrze
oby tak dalej

co do zamknięcia dostępu, to ja wolę się nie wypowiadać, bo jestem tutaj jeszcze nowa, ale myślę, że same powinniście rozważać kogo chcecie mieć w swoim gronie, a kogo nie
ups, właśnie to robicie
no i dlatego nie zamierzam starać się o kolejne dziecię, chociaż zawsze marzyłam o 3-ce:-(
Witam wreszcie bez upałów:-)
Monia, biedna Ty z tymi problemami laktacyjnymi... ja to mam problemy z karmieniem jak się zdenerwuję, a ostatnio maiłam takiego doła, że mała przez pól dnia piła z jednej piersi, bo z drugiej nie chciała... już myślałam, że to koniec cycusia, ale przeszło
a babasztyl z apteki to jakiś niereformowalny przeżytek
Na marcóweczkach puściej zaczęło robić się po 2 latach:-(
Mam nadzieję, że już lepiej się czujesz po tej jelitówce i dzieciaczki nic nie załapały... jak tam po odwiedzinach męża... nie chciałaś wracać?
Zielona, widoki cudowne, a kierowcy bezmyślni
przez te upały zaczęłam się zastanawiać jak radzisz sobie z owłosieniem Konstancji przez te upały, bo jak patrzę na Justę, to mi jej szkoda:-(
Magda, ciekawe czy Ola łatwo się przestawi na stare zwyczaje domowe;-)
Aniez, mam nadzieję, ze to tylko chwilowe u Kubusia... zdrówka życzę:-)
Tez mam zaległości zdjęciowe, które sięgają... uwaga! od marca 2008i ponad połowę zdjęć uległa zniszczeniu po formatowaniu kompa
cały czas sobie obiecuję,że od poniedziałku to już się z tym rozprawię:-( mama nadzieję, ze Ty jesteś bardziej wytrwała
Iza, oj strasznie... ja to słyszałam, ale nie od rodziców ale od babci, więc trochę wiem co i jakpoza tym jakoś od zawsze tej babci za specjalnie nie lubię...
Ewka, cieszę się że już lepiej z Jerzykiem... teraz mała kwarantanna i będzie coraz lepiej... 3majcie się zdrowo:-)
Paulka, to normalne... miałam tak przy Joli, ale potem często dawałam jej się pobawić samej, dopóki nie zaczęła marudzić... ceki temu teraz potrafi się sama zając jakąś zabawą i nie potrzebuje stale mojej obecności
Co do jedzenia też powoli zajadam to co wszyscy, ale ostatnio zauważyłam, że mała się jakoś pręży i płacze przy oddawaniu kupki, więc chyba trochę zwolnię:-(
No, takim to dobrze... no, ale nie powinnam zazdrościć, bo widziały gały co brały![]()
13x13, ale z Was śpiochypowiedz jeszcze, że mała przesypia tyle w nocy bez jedzenia, to zaraz zejdę;-)
Katik, nie ma to jak kochająca się rodzinka, to i tulimy musi być:-) z tym zachłyśnięciem się Poli to niezła akcja...ja Justce muszę zawsze podstawiać coś pod główkę, bo ślinę produkuje na maxa...
Kamisia, ale Ci zmniejszyli synka... ja nie mierzyłam Justki, ale niektóre rzeczy z rozmiarówki 68 na ni.ą już są akurat
Forget,świetnie, że wszystko u Was dobrze
oby tak dalej
Agnieszka, czy to znaczy, ze Twoje dzieciaczki są alergikami czy po prostu tak mają?
o qrczę, nawet nie wiedziałam, ze jest taka akcja ze zdjęciami Baco do zamknięcia dostępu, to ja wolę się nie wypowiadać, bo jestem tutaj jeszcze nowa, ale myślę, że same powinniście rozważać kogo chcecie mieć w swoim gronie, a kogo nie
ups, właśnie to robicie
Piszecie o rozważaniach na temat powiększenia rodziny... ja jestem zdania, że dużo zależy od zaangażowania naszego partnera... u nas jest tak, ze mąż widzi, ze świetnie sobie radzę z dwojką, więc nie musi mi pomagać i rzadko przebywa z nami w domu... poza tym nie potrafi jakoś pobawić się ze straszą i chyba nie dorósł do roli ojcano i dlatego nie zamierzam starać się o kolejne dziecię, chociaż zawsze marzyłam o 3-ce:-(
Dobra, Justka wybudzona kupka zrobiona, więc trzeba nakarmić dziecię
