Hehehe... tos mnie
Elvie 'pocieszyla', bo B, je tak jak piszesz 9Kuba tez), czyli: na swoim tronie, bez TV, bez zabawek, spiewow choralnych, je tak:
7:10 I sniadanie (mleczna: manna, z ryzem, z makaronem, z zacierkami, co tam im ojciec zrobi), czasem kilka malin wrzuce, albo jagod
W zlobku sniadanie bojkotuje, bo przecez przed chwila zjadl ;-) ale Panie wiedza, ze on je przed wyjsciem i nie naciskaja
9:30 II sniadanie (jogurt, owoc, albo mala kanapka)+ woda (w domu), albo soczek (w zlobku)
11:30 obiad: zupa (w domu, bo w zlobku o tej porze II danie im daja)
14:30 (po snie) II danie (no w zlobku wiadomo- zupa, bo tam pokickane to jest)... zazwyczaj ryba/ miesko+ jarzyny+ kasza/ ziemniak/ makaron... zalezy od dnia, w zasadzie nie daje mu racuszkow, pierogow itd. bom leniwa, ale lubi nie powiem, bardzo nawet, z tym ze przez lenistwo matki musi jesc 'zdrowo'

zadnych kluch ;-P bardzo lubi kasze gryczana, jeczmienna mniej, kus-kus moze nie istniec.
17:00 przekaska: warzywa (np. fasolka dzisiaj ma byc), jablko, albo gruszka (bo probujemy owocki powoli wprowadzac)
19:15 kolacja (najczesciej kanapka z serem i pomidorem, albo kiszonym ogorkiem, czasem ser bialy ze szczypiorkiem, jajo na miekko, rzadziej jajecznica).
W domu daje mu tylko czysta wode, slodycze wyjatkowo sa w niedziele, przekasek nie daje wcale, bo i po co ;-) on ladnie je i duzo.
Kamisia mi sie jednak wydaje, ze Antonio po pierwsze 'tak ma', po drugie jesli on jeszcze je w nocy, to ma zaburzony metabolizm i zaspokaja glod w nocy, nie w dzien... ciezko z tym, ale konsekwencja i nie spinanie sie (jesli ma dobre wyniki) moze przyniesc rezultaty... no i rezygnacja z karmienia w nocy (bedzie bunt, ale dacie rade).
Kuba w paluszkach ma stan zaplny, dostalismy nowa masc, Mupirox i zobaczymy.