Uff.. wcale tak strasznie nie było. Zrobił mi się ropniak w kieszonce między zębem a dziąsłem, kawałek orzecha mi tam wlazł - zachciało mi się czekoladę z orzechami jeść.. Antybiotyku nie dostałam, bo w ciąży jestem, zdjęcia też mi nie zrobili, ale mam maść i płukać szałwią mam. Jak za 2 dni nie przejdzie to znów mam przyjść. Oby przeszło..
Mała dzisiaj do Pajdokracji nie poszła, bo spała jakoś nijako, a chwilę później moje psiapsiółki przyszły, więc Lenka była atrakcją;-)
Zaraz pakuję ją w wózek i wraz z M. lecimy na pocztę. Pogoda śliczna,więc tatuś z młodą się przespacerują, a ja wysyłkę załatwię.
W ogóle to sobie dzisiaj przypomniałam, że jutro Dzień Chłopaka!! Mam jutro z M. szkolenie na 19.00, więc z romantycznej kolacji nic nie wyjdzie, więc jakiś prezent-niespodziankę kupię, ale pomysłu mi brak.
A co Wy planujecie?