Witam się po weekendowo!
Po choineczkę zapraszam chętne do mnie. Za dobry tydzien ruszamy ze sprzedazą. Do klimatu brak śniegu, ale wyjątkowo w tym roku az tak bardzo za nim nie czekam :-)
Jestem po sobotniej imprezie. Było fantastycznie. Wiem, wiem, że to adwent, ale w naszej branzy ( a to taki bal branzowy) inaczej nie pasuje. Sami fotografowie, kamerzysci, dj, grajki itp. Oj wyskakałam sie z moim malenstwem. Ale uśmiejecie się - zaden fotograf nie zabral sprzetu! Pewnie wszyscy mysleli tak jak my - dzis sie bedziemy bawic, a napewno nie jeden fotograf bedzie chcial sie swoim sprzetem pochwalic. A tu dupa. Okazalo sie, ze aparat miala jakas zona grajka. Wiec na 100 osob, tylko ona swiecila lustrzanką. Kieszonkowe zapewne byly, ale tego juz nie zauwazylam.
Do domu zwalilismy sie o 5, no a o 7 pobudka. Udalo mi sie w tym stanie przetrwac niedziele.
Elvie, kittek - dziękuję za sukienki. Wykorzystałam na imprezie dwie:-) Pojechalam w Elwirowej, a druga kittkowa na przebranie w razie jakiegos incydentu. I sie przydala, bo od obtancowywania na bezowej , na plecach odbily sie przepocone łapska facetów

Ale Elvie wszystko ladnie sprane :-)
Jeszcze raz wielkie dzięki.
Zajrzę do was później.