jestem,ale z odpisywania nici, dopiero z papierami skonczylam.
wychodzenie ostatniej z piatek zakonczylo sie u Mai zapaleniem jamy ustnej i infekcja gardla.
Od piatku miala kiepski apetyt plus biegunka,tak zawsze miala przy wychodzacych zebach. Dzis nocka byla ciezka, budzila sie czesto,plakala, do tego po spaniu w dzien pojawila sie goraczka wiec pojechalismy tylko zlozyc zyczenia mojej siostrze i do lekarza. Nasza pani dr nie mogla nas przyjac bo wyjechala wiec pojechalismy do doraznej. Tam tlumy,ale jakos sie udalo dostac do lekarza. Maja ma przepisany antybiotyk i nystatyne z zestawem wit do pedzlowania buzi.Strasznie mi jej szkoda bo bola ja te pecherzyki strasznie, po drugim pedzlowaniu zwymiotowala...
eh, antybiotyk ma co 8godz wiec przed2ga musze ja wybudzic, dam jej cos do przegryzienia, posiedzimy troche i antybiotyk dostanie. Mam nadzieje,ze uda sie jej go podac. Jutro przesuniemy godziny aby nie trzeba jej bylo budzic w nocy,ale dzis niestety musze. Placze przez sen, co chwile sie wybudza i krzyczy,ze ja boli..
Ide wiecspac bo noc ciezka sie zapowiada a o 6tej pobudka do pracy. T zostajez Maja w domu.
Matko co za dzien, jeszcze mnie T tak wkurzyl,ze brak slow...
spokojnej nocki kochane