reklama

Kwietniówki 2010!!!

Alicja już po zabawie, zdjęć nie zrobiłam, ma tylko ze 3 sztuki, bo akurat szykowali się do obiadu, więc wizyta w łazience. Ale zaraz wrzucę to co mam, więc zapraszam do oglądania.
Ale jedna mama przyszła wcześniej i zrobiła wszystkim przebierańcom + grupowe.

Teraz oczywiście cały czas śpiewa i tańczy, ale strój ściągnęła.

Onka doskonale Cię rozumie, mi już tak ciężko, szczególnie fizycznie. I również wszystkiego dobrego.
Annaoj to może naturalne sposoby, syrop z buraka, albo cebuli.
Agnieszka to nieciekawie z tą ręką. Wy to macie z Zieloną szczęście do "fajnych" doktorków ;-)
Filonka super, że wizyta udana i Alan ładnie się zaprezentował. To Twój wg wymiarów normalny, mój to będzie duży chłop. W zeszłym tyg miał 3,3-3,5kg.
 
reklama
My po sankach i odwiedzinach u znajomych.Mały sie wybawił z dzieciakami, a teraz na dole męczy tatusia by si z nim samochodami bawił.
Przede wszystkim dziekuje za wsparcoie w sr porodu, Wy to człowieka umiecie zrelaksować i podnieść na duchu. Wczoraj przeczytałam nasze relacje z porodówek wiec też sie uspokoiłam, troche pośmialam bo jednak z biegiem czasu niektóre sprawy wydaja sie teraz zabawne.

Maonka-no to Ala ma juz 1. miłość za sobą. Fajnie ze macie takie atrakcje w [przedszkolu.
Agnieszka zdrówka dla Was
Monia- no tak mi sie powiedziało ze śliczny bo po raz 1 nam sie tak pieknie pokazał ze w końcu mogłam odróżnic gdzie głowa , a gdzie reszta ciała, nawet paluszki policzyłam, i zauwazyłam ze ma nosek po tacie hymmm ze niby duzy:-D
Anna oj - zdrówka i duzo odpormości.
Basia- jak po wizycie???
Onka- dobrze ze z małą juz ok.
 
Maonka ważne że lekarz kumaty i dzisiaj po pierwszej tabletce już mnie ręka nie boli :-D więc mam nadzieje że same leki wystarczą :tak:

Tak czytam o wadze maluszków brzuszkowych i mi się przypomniało to co Ella pisała o wadze małej w 27tc? dobrze pamiętam? Kochana mój M. w 29 tygodniu ważył 1900 :-D czy coś koło tego i był tydzien do przodu a potem przystopował więc się nie przejmuj.

Szalony dzień dzisiaj za mną a kolejne na wariackich papierach przede mną...:no: a miałam nadzieję że po nowym roku jakoś wszytko się ustabilizuje i znowu będzie luz:eek:

SPRZEDAŁAM AUTO więc jestem happy :-) i jeden problem mniej mam :-)

Ide po jakieś skarpety bo nogi mam lodowate jak nie wiem... dobrej nocki kobietki :-)
 
Hejka

Poczytałam , ale oczy mi się zamykają .
Z Zieloną wczoraj winko obaliłyśmy a co :-D
Kostka spać iść nie chciała , więc siedziała z nami dośc długo . Grzeczna bardzo byla , ładnie się z dzieciakami bawiła . Przyszedł jeszcze Szymka przyjaciel Franek , więc ekipa była niezła . Oczywiście nawet wyrko miałam wystawione na środek pokoju :-D
Rano budzik na 5 :-D i pojechały dziewczyny z J .
Kostka podobno koncert w aucie urządziła . Dobrze , że do mnie pociągiem dziewczyny przyjechały .
Nie dała jeszcze nic znać , pewnie nie ma skąd .


Agnieszka - zdrówka dla Ciebie i M , fajnie z autkiem , ja się do tego nawet jeszcze nie zabrałam :zawstydzona/y: Normalnie mam park maszyn pod domem :-D

Isabela - :-(


Aniez - wstyd , bo ja w tym roku jeszcze na sankach nie byłam . Szymka chyba też jakoś na śnieg nie ciągnie . On ciepłolub po mamusi .
 
Dzieńdoberek

Zimno. małżon miał dzisiaj dyżur przy piecu bo jak na złość węgiel nam się skończył i trzeba było drzewem palić.
Dzieciaki do szkoły wysłałam, Helenka oczywiście nieprzytomna ale ubrała się, wzięła nakrętki ( zbierają je w przedszkolu ) i z powiedzmy zadowoloną miną pojechała do przedszkola;-)
Wczoraj jak wróciła to pół dnia opowiadała że zrobiła kartkę dla Babci na Dzień Babci i zapytała " Babcia przyjdzie " :-( smutno się zrobiło ale powiedziałam jej że babcia jest w niebie i że wyślemy do niej ta kartkę, od razu do chłopaków pobiegła i powiedziała że " Kartkę do nieba wyśle :-)"

Aniam super że się dzieciaki wybawiły a i widzę że mamusie też nie próżnowały :-p Zielona pewnie się teraz z małżem wita :-D

Agnieszka biedny Marek :-( oby leki pomogły bo z uszami to nie są żarty.
Dobrze że leki na rękę zadziałały no i gratuluję sprzedaży auta :tak:
Skarpety to moje przyjaciółki bo ja nogi ciągle mam zimne :wściekła/y:ale serce gorące :-D

Filonka pewnie że syneczek śliczny :-)

Maonka ech te pierwsze przedszkolne miłości :-) Helenka jest na etapie adoratorów ale jeszcze nie może się zdecydować;-)
Mam nadzieję że dzisiejsza noc była spokojniejsza :tak:

Basiu jak tam po wizycie?

Onka dobrze że Natalka już zdrowa. W takim razie czekamy co tam ustaliliście w sprawie imienia ;-)

Aniez oczywiście znam ten ból że wszystko musi być razy dwa i oczywiście dokładnie takie samo ;-)dobrze że Helka niewybredna :-D
U nas furorę robi żabka plecaczek, najpierw chodziła do przedszkola z Emilem potem z Mateuszem a teraz z Helenką a ma chyba z 10 lat bo Emil dostał ją na swoje pierwsze imieninki :-)
I jak strój Spidermana znaleziony poczekaj jeszcze trochę a zobaczysz jakie stwory do przebrania ci chłopcy wymyślą ;-)

Anna dobrze że Karen wróciła bo różnie mogło być, mój S ostatnio w lesie znalazł jakiegoś psa który najprawdopodobniej komuś zaginął bo był z obrożą i numerkiem:-(

Monia dawaj barszczyk ja ci pierogi podrzucę :-)

gosia pewnie to zęby Matiego meczą, oby jak najszybciej wyszły, Emilowi za to wczoraj 4 mleczna wypadła a krwi było tyle że :szok: Najśmieszniejsze że Starszak zęba pod poduszkę wsadził że niby mam wróżka zębuszka do niego przyjść :-D

Miłego dnia kobietki
 
Bry :-)

Dzisiaj już od 6:30 na nogach jakoś tak mnie natchnęło i nie poszłam spać. M. wstał o 7:10 ale już mamy posprzątane tylko choinkę musze jeszcze rozebrać i odkurzyć ale to isę zabiorę za chwilę :-)

Dzisiaj musiałam źle spać bo mnie w karku boli i odwrócić się w lewo nie mogę :-D jak nie urok to przemarsz wojsk :-p
M. dzielnie leki przyjmuje tylko mówi tak jakby nosek miał zatkany a jak dmucha to ma czysto :eek: więc nie wiem o co chodzi :cool:

Aniam ja też się nie mogłam zabrać za sprzedaż aż mnie przycisnęło bo przegląd i ubezpieczenie sie kończy w przyszlym tygodniu :-D ale poszła ładnie więc się strasznie cieszę, bo się jej należały pewne ręce :tak:

Mam nadzieję że Zielona bezpiecznie dotarła na miejsce i cieszy się mężem :-) oby wreszcie zaczęło sie im dobrze wieść :tak:

Ide zjeść śniadanie i leki wziąć...a potem ta choinka...
 
Witam,
poczytałąm co u Was.

iza - światełko dla wujka i zdrówka dla Babci W! No i powodzenia na sesji, niech ręka szybko wraca do formy!

gosienka - kochana Helenka.. wzruszyła mnie!

U nas masakryczna noc, Lena wymiotowała i w nocy miała biegunkę, ale tylko 1 kupa za nami i póki co cisza w temacie. Maciek zakatarzony, książki pod łóżeczko mu podłożyliśmy to jakoś pospał, ale wybudza mi się gadzina co 2h regularnie. Mam dzisiaj tyle pracy, że mi dnia i nocy chyba zabraknie, więc ściskam mocno i uciekam.
 
Zielona - jak się już z małżem przywitasz to melduj się kobieto, bo o Tobie myślimy. Ja to szczególnie o tym jak Kostka zniosła lot i jak zareagowała na widok taty myślę. Czekamy na dobre wieści i widok z okna;-)
 
Czy ktoś może mi powiedzieć, jak mam nie zapaść w sen zimowy? Bo padam na tzw. twarz...
Bartula szalał wczoraj w żłobku na balu, wrócił z balonami i uśmiechem dookoła głowy, więc myślę, że było fajnie :) za tydzień ma swój pierwszy występ z okazji dnia babci i dziadka... babcia już jest w bloku startowym. No i teściowa się zapowiedziała... hm... nie wiem czy przyjedzie i na występ w żłobku i przedszkolu, bo to jednak koszt, ale ponoć ma się pojawić... zobaczymy.

Monia- barszczyk też mam :-) ja uwielbiam barszczyk... mam taki na domowym zakwasie, robionym oczywiście "mężem" hehehe... a w zamrażarce jeszcze czekają paszteciki :-)

Gosieńka- wiem, wiem... ale jakby co, to niech sobie sami organizują stroje... ja mu Spidermanowy strój po prostu wypożyczę.

Wysoki jest ten mój chłopczyk, a chudzina... mam problem, bo muszę jakieś porcięta znaleźć, takie nieprzemakalne, bo w zasadzie nie ma, a chcemy wyjechać, no i pomijam, że sklepy już przetrzebione, to jeszcze kłopot w tym, że te, co na długość są dobre, czyli na 128, są za szerokie... eh... ten sam problem miałam z Bartkiem, ale coś udało mi się znaleźć... dla Kubusia jest trudniej...

Agnieszka- jeśli w uchu jest coś nie tak, to M. może mieć uczucie "pełności" czyli jakby miał katar. A jak śpi to otwiera buzię? Może migdal się powiększył, bo jest jakaś infekcja, to daje też taki efekt, w każdym razie jak się nie zmieni, to wiadomo, że trzeba dylać do lekarza na kontrolę.

Zielona... właśnie... mam nadzieję, że kontrola na granicy nie była tak traumatyczna, jak ją straszono :-)
 
reklama
Hej
Rano byłam na badaniach i już trochę lepiej, leukocyty trochę spadły, ostatnio było ich 12-16, teraz jest 8-12. Nie jest jeszcze dobrze, ale może do porodu jeszcze spadną. Antybiotyk skończyłam już brać, ale ciągle mam jeszcze niebieskie ziołowe tabletki. Może to viagra dla kobiet ;-), bo wczoraj w końcu męża namówiłam na przytulanki po długich, długich tygodniach. :-D Może to ten Grey ma na mnie taki wpływ :-D, albo końcówka ciąży, bo już się nie boję o dziecko i wcześniejszy poród, teraz to już donoszone.
Alicji też zrobiłam profilaktycznie badanie moczu i wyniki bardzo dobry, tylko laboratorantka mówiła, żeby dawać jej dużo kwaśnego. Bo dzieci mają tendencję do powstrzymywania moczu i później może się tworzyć piasek. Czekając na wyniki nawiedziłam ciucholanda i obkupiłam Alę w bluzeczki na krótki rękaw już na wiosnę za grosze.

Ciekawe jak Zielona z Kostką i lot? NA pewno nie mogą się sobą nacieszyć, po takiej dłuuuuuuugiej przerwie.
Gosieńko dowiedziałam się wczoraj od pani, że jej ukochany Patryczek to na dwa fronty działa i podbija też do Martynki. Więc może być wkrótce pierwszy zawód miłosny. Miałam Ci już dawno napisać, że jednak Ala nie dotrzymała słowa i pomazała ścianę!!! I to nie za szafą, tylko centralnie na środku pokoju. Ach ten mój łobuz. Nocka średnio udana, ale lepsza niż wczorajsza.
Helenka to mądra dziewczynka i piękne jest to, że wyślecie kartkę do nieba.
Elvie zdrówka dla dzieciaków
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry