reklama

Kwietniówki 2010!!!

Dzieńdoberek :-)

U nas niby cieplej ale wiatr taki przenikliwy że wrażenie jakby było z -10 :wściekła/y:Tym oto sposobem nie mam zamiaru się przeziębić i okna pozostaną nietknięte :no: No chyba że małż Aniezowej przyjedzie ;-):-p

O przyjęciach urodzinowych było. Helenka będzie miała w przedszkolu, pani zaproponowała więc ja na to jak na lato :tak: Zamówiłam tort i kupię jakiś sok , talerzyki i kubeczki są w przedszkolu. Przynajmniej wszystkie dzieci będą a wiadomo jak by było robione w domu to nie wszystkie maluchy przyjadą bo np. wielu rodziców nie ma samochodów. Jak coś z tortu zostanie to zjemy sobie w domku z chłopakami bo niestety rodzina daleko :-(Helenka już chodzi i przeżywa :-)

Anna zdrówka i trzymam kciuki za dzisiejszą wizytę z Karen.

Elvie zdrówka również dla ciebie, ty nie szlej z porządkami tylko dolecz się do końca :tak:Super że wszystko się dobrze układa w pracy M :tak:

Mamusia witamy zapracowaną kobietę :-) w takim razie lecę oglądać waszą pracę :tak:

Agnieszka jeśli chodzi o porządki przedświąteczne mam takie samo zdanie jak ty ;-)

Aniam czyli jak przyjedziesz to mam miarę krawiecką uszykować i będziemy twoje bicepsy mierzyć :-p:-D

Zielona czyli małżon zakupoholik ;-) a tak na poważnie to nie dziwię ci się że się wkurzasz :tak:Jeśli chodzi o zostawanie z dzieckiem w domu to u nas też zawsze potem sajgon taki , ze nie wiem gdzie mam ręce włożyć ;-) Dzisiaj rano małżon dzwoni że ma tyyyyyle do zrobienia ;-) więc ja się go pytam czy nie chce się zamienić, posiedzi w domku z trójcą a ja z miłą chęcią sobie w traktor wsiądę , zaparł się nogami że on jednak w pracy zostanie :-D

Aniez już ja cie będę pilnować gdybyś chciała sobie na R ponarzekać :-p:-D

Isabela czyli już nie ma tych oryginalnych żaróweczek :-D Nic nie mów z tym dzwonieniem bo u nas masakra z zasięgiem :wściekła/y:

Onka i tak ma być z tym meldowaniem :-p abyśmy wiedziały co u ciebie :-)

Sonia mogliby mogli , jeszcze w przyszłym tygodniu testy 6 klasy więc w sumie do szkoły dwa dni pójdą :rofl2:

gosia jak tam dzisiejsza nocka? U nas też zawsze równowaga musi być jak jedno dokazuje to drugie mniej a trzecie spokojne :-D

Miłego dnia muszę uciekać bo małż przyjechał i na zakupy jedziemy :tak:
 
reklama
Na szczęście walnęli się wczoraj z prognozą, miało być zimno i mokro, śnieg z deszczem w nocy miał padać, na szczęście się nie sprawdziło, da się żyć :-) sucho jest i jakoś rano wszyscy zdążyliśmy, gdzie mieliśmy zdążyć :-)
No szanowny ślubny do Gosieńki nie podjedzie, bo pojechał totalnie w przeciwnym kierunku... wykazał się w domu, to teraz niech się w robocie wykaże... my sobie z chłopakami poleniu****emy i poczekamy aż wróci.

Anna oj- &&& za konsultacje i zdrówka!

Męczy mnie jeden człek od rana i normalnie zaraz wysiądę nerwowo, bo już z 10 razy z nim rozmawiałam i nic nie trafia... normalnie zamknięty na informacje... eh...
 
Olałam mycie podłóg i właśnie wróciłam z godzinnego spaceru z M. :-) Byłam w szoku bo nie dość że dziecko przyszło i powiedziało, że chce iść na spacer to jeszcze zażyczył sobie wózka :szok: pierwszy raz od 2 lat siedział w wózku i to grzecznie przez całą godzinę :szok:ale tego mi trzeba było ;-)
Teściowa zaoferowała się że zrobi rosół więc ja już nie robię tylko na 17 machnę drugie danie :-D
 
Ello!

Dzis wlazlam na 30 pietro :tak: Wyzej mi sie nie chcialo :-p Mialam isc na jakas mieszanke jog z innymi cudakami, ale mi sie kluby popierniczyly i tafilam na cwiczenia areobowe z obciazeniem. No po tym to juz bede zakwasy na stowe, hehehe. Do tego 2 km marszu. No i czuje sie jak mlody bog! A! No i wyglafa na to, ze mamy wiosne :tak:



Elvie, ceny karnetow sa rozne. Zalezy od klubu i rodzaju czlonkostwa. Ja place 63 dolce miesiecznie i mam wstep do kazdego klubu z sieci na trerenie calego ktaju.
Podobno mozna zalatwic jakies dofinansowania, czy cus, ale nie wiem.
 
hejka


aniez, u nas z urodzinami była złożona sprawa. Pierwsze 4 godziny spędziliśmy z dzieciakami w figloraju. Później imprezka w domu z najbliższą rodziną. Mamy malutkie mieszkanko stąd to zamieszanie, więcej osób się u nas nie zmieści. Mamy ze znajomymi taki układ od tego roku, kiedy dzieci trochę starsze i jednak cieszą ich wspólne zabawy.
Aniam, właśnie nic specjalnego na stole nie stało, a się uzbierało. Tort zamawiałam, bo w tym szale w życiu bym nic nie upiekła.
gosienko, wczorajsza nocka bardzo dobrze. Hania jak poszła spać o 18h, to spała bez mała do rana:szok: Budziła się na cyca. Wprawdzie o 23 się wybudziła, ale zgasiłam światło i spała. Matka z latarką książkę czytała:-D H. musiała odespać kilka dni krzyku!!
Ja również mam kiepsko z zasięgiem, nie polecam nowych telefon na androidzie, u mnie porażka. Stara nokia najlepsza:-)
Annaoj, zdróweczka dla ciebie. I jak konsultacje?
elvie i jak tam u was? coś się rozwinęło?
zielona, niezła cena. Na terenie całego kraju, super!
 
Aniam a to zależy :-) dla Kuby bardziej opłaca mi się salę wynjanąć salę na 2h, bo on ma więcej hiper ważnych kolegów :) zaś dla Bartka bardziej opłaca się bileciki kupić, bo krasnali będzie sztuk 4, chyba że nam się uda dogadać z ludkami, żeby nam od sztuki policzyli, bo oni liczą minimum od 6-8 osób (zależy od miejsca). Ponieważ nie zapraszamy dzieci ze żłobka, więc bez sensu, jeśli się nie zgodzą (przypuszczam, że będzie to zależało od ilości rezerwacji w danym dniu). Wrocław niestety do najtańszych nie należy, więc mnie cena, którą zapłaciła Gosia wcale nie zdziwiła :-) znajomi ostatnio wyłożyli 750 zeta za urodziny. I nie było tam złotego cielca :-)

Wierz mi że mieszkam na zadupiu i poza cenami przedszkoli , czy szkół prywatnych życie tu kosztuje tyle samo :tak: Nawet wynajem mieszkań , to ceny już prawie Warszawskie . Jedyne na czym oszczędzam bilety czy paliwo . Bo wszędzie gdzie chcę dojechać mam góra 3km :-D
Reszta to ceny te same .
Na imprezy nie wydaję nigdy kroci . Jak już coś się dzieje to jest to obiad , potem kawa i coś na słodko . Więc 700 zł nie mam na co w sumie wydać .

Ja w sumie na sam figloraj wydam , bo jako takiej imprezy rodzinnej nie robię

Zielona jeszcze kilka takich treningów i będzie cacy . U mnie teraz już jest ok :tak: dziś poza jakimś jednym mięśniem o którego istnieniu dowiedziałam się na ostatnim treningu .. to nie jest źle .

Annaoj - zdrówka Ci życzę :tak:

Szymek okulary dostał i na razie mu się podoba . Jutro chce się chwalić kolegom w przedszkolu . Mówi że widzi w nich dobrze . Zobaczymy czy mu ten zapał zostanie .
 
My urodzinki w ośrodku będziemy mieli więc moje zadanie to przynieść tort (duzy bo pełne obłożenie to 30osób na pobycie dziennym plus terapeutki). A że wypada w poniedziałek to nawet mi pasi, ciotki tam maja atrakcje zapewniać. Ja tylko mam odebrać zadowolone dziecko;-)
W święta zrobimy domowe urodzinki z własnoręcznie zrobionym tortem a będzie tylko mój brat i babcia.

Jakos sobie ogarnęłam z grubsza sprzątanie, jak młoda śpi w dzień to duzo mogę zrobić pod warunkiem, że się zbiorę w sobie;-) Zostało mi tylko kucharzenie, pieczenie i posprzątanie jak zwykle na weekend.

Zielona nie zazdroszczę :no:
Annaoj zdrówka.

Zmykam bo mnie coś znów głowa zaczyna boleć.
Dobrej nocy
 
Aniam, teraz zadnych treningow nie bedzie az do srody, bo wszystko do wtorku na trzy spusty pozamykane, a we wtorem musze bilet miesieczny kupic i w zaden sposob na zajecia sie nie wyrobie :no: Bede musiala cos innego w zamian wymyslec, coby sie nie zniechecic.

Dopadla mnie migrena, ale wyczulam ja jak sie zblizala i zdazylam nalykac sie prochow, dzieki czemu jakos funkcjonuje. W poprzednim wpisie wszystkie literowki byly wynikiem problemow z widzeniem. Kuzwa!

A! Pisalam, ze wszystko zamykaja juz jutro i swietuja... No i dzis z tej opkazji byl szal w monopolowych. Kolejki kilometrowe, ludzie cale skrzynki alkoholu wynosili... Malzon zakupil 4 butelki wina. Mam nadzieje, ze migrena sie nie rozkreci i dam rade nim sie rozkoszowac ;-) Zwlaszcza, ze juz od kilku dni za mna chodzi :tak:
 
hej kwietnióweczki!

stęskniłam sie za wami baaaardzo, mam nadzieje nadrobic was troszke w te swieta :) niedawno na tylku usiadlam bo troszke musialam nadrobic roznych spraw dzis. Bylam tez z dziewczynami na fitnessie bo karnet mi sie marnowal ostatnio.
Rodzinka do nas na sniadanko wielkanocne przyjezdza wiec wypadaloby abym troszke pokucharzyla. Jutro wiec jeszcze jakies zakupy a w sobote bedziemy z Majka cudaczyc.
Dzis zlozylysmy z szogunkiem podanie do przedszkola. Maja podczas rozmowy z pania dyrektor w przedszkolu zapytana czy chce chodzic do przedszkola-odpowiedziala: 'Tak,ale nie do tego ;)' Wytlumaczylam Pani,ze ona myslala,ze bedzie chodzila do tego przedszkola, ktore zamkneli, a gdzie wczesniej chodzila. Pozniej juz nie bylo fochow, pani jej pokazala sale, zabawki i dziecko juz z bananem na buzi wyszlo, mowiac,ze chce tu przychodzic. Zobaczymy jak bedzie od wrzesnia :)
Przez cale swieta chce nadrobic troche czasu z moim skarbem i bedziemy spacerowac, jezdzic na rowerku ( o ile snieg w koncu stopnieje ;), czytac baje, gotowac, a przede wszystkim leniuuuuchowac i biegac w pizamach do poludnia :))))

3majcie sie cieplutko,
jutro z kawka przysiade na dluzej.

Buziole!
 
reklama
Dla tych co fejsa nie mają SZymek i bryle
 

Załączniki

  • P1020601.jpg
    P1020601.jpg
    23,5 KB · Wyświetleń: 49

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry