Witam porannie.
Gosieńki zabieg przesunięty na 10:00- 11:00 i teraz kciuki też za to żeby już się nie opóźnił!
Chłopaki po fryzjerze wyglądają cudnie :-) ja wiem... matka- chwalipięta ze mnie :-) ale co tam

śliczni są i kropka.
Agnieszka- radzę nie naciskać. Zbyt ambitne podejście u uparciucha spowoduje odwrotny skutek. Poza tym on miał tam nacięcie i może go nieco pobolewać, poza tym język jest przyzwyczajony do zupełnie innego ruchu i nawet jak go nie boli, to może być tak, że nie wie, iż umie :-) daj mu czas.
Mamusia- super, że pasowanie udane. Czekamy na fotki.
Kittek- właśnie! Przypomniało mi się! Ty się kobito nie przepracowuj ;-)
Elvie- współczuję, Ty wstajesz teraz wcześniej ode mnie. A ja wiem, co czujesz, bo też jestem raczej sową.
Rano mnie Kuba z domu wysadził, bo okazało się, że mają zajęcia w centrum na warsztaty "Zostać Architektem" i wychodzą o poranku, na szczęście mój odpowiedzialny syn pamiętał nie tylko dokąd i po co idzie, ale co najważniejsze o której

także z rana zafundował nam sprint

Bartula wstał o 7:30 szczerze zaskoczony, że nie ma braciszka
