reklama

Kwietniówki 2010!!!

Melduje powrót do domu
i podpisuje poniedzialkową liste obecności :-)
Mam nadzieję, że u Was kochane wszystko w porządku, nic złego się nie działo przez tych kilka dni jak mnie nie było. Mam nadzieję, że trochę nadrobię zaległości choć widzę, że napisałyście TROCHĘ... :tak::-D
Ja po wizycie u pani doktor ale to na odpowiednim wątku.
Mi weekend w sumie minął dobrze, w piątek wyczekana wizyta u fryzjera więc w końcu czuje się jak czlowiek :-D
A z ponieziałku dobre wieśći bo udało mi się sprzedać suknie ślubną i kilka stówek wleciało... może w końcu coś maleńkiej kupię, chociaż łóżeczko. :-)
to na razie tyle, będę nadrabiać, ale trzeba chyba sobie zrobic do tej lekturki jakiejś herbatki
 
reklama
hej, ja tez mam problemy ze spaniem:tak: tzn. nie wiem czy to problem jest, ja chyba wogole nie potrzebuje snu:szok: jak zbliza sie wieczor to juz jestem zla ze musze sie klasc spac - zasypiam kolo 12-1, wstaje kolo 5-6 i calkowicie wyspana jestem, nie czuje zmeczenia, chyba tylko spanie mnie meczy:-p
 
Justa-zazdraszczam, bo ja się meczę jak usnąć nie moge:-)
Z drugiej strony ta umiejętność nie spania przyda ci się jak się mała urodzi:-)i wtedy tez życzę tyle energii:-D
 
witam juz obiadową:-) porą. widze ze naprawde cos jest z Naszym snem nie tak. a malenstwa Nas przyzwyczajają do nocnych pobudek i rannego nie wyspania.... w niedz z rana o 5 pobudka u mnie byla bo maly zaczal szelec i juz nie spalam ani chwili .... dzis to samo tyle ze o 7 kopniaki mnie obudzily wiec jeszcze nie tak wczesnie.... ale z dnia na dzien gorzej mi sie spi ...bo juz nie ma mowy spania na zadnym boku tylko na pleckach - małemu cos nie pasuje i kopie po bokach :tak::szok: a wiec Kobietki tylko życzyć sobie przespanych, niemeczoących nocy:tak::-)
u mnie od rana nawiedziła sąsiadka...wiec była herbatka i ciacho:-) teraz wertuje internet w poszukiwaniu fotelika i chyba juz mam cos na oku, moze nawet jutro odbiore osobiście:-)
po wczorajszym leniuchowaniu z mężem nic sie dziś nie chce robić ...a tyle obowiązków czeka... no i jeszcze ta mecząca,przesladujaca mnie szkola:szok:
w wiec pomału sie zbieram i miłego dnia życze:-)
 
toska nie bedziesz sama z pessarem. To wszystko dla waszego dobra. Twojego i maleństwa. Będzie dobrze zobaczysz.

No pierwsza partia poprasowana, kolejna się suszy i jeszcze 2 pralki ... kurcze gdzie ja to pomieszcze? Musze przeorganizować jakoś pokój Janeczka i wykombinować jeszcze miejsca dla malucha na ciuszki...
 
Ja też na dziś zakończyłam akcję prasowanie. Jutro kolejne pranko.

Na takie aktualne ubranka miejsce wygospodarowałam, ale mam całe mnóstwo większych ciuszków i z tymi to póki co nie wiem co zrobić. Muszę przeorganizować dużą szafę w przedpokoju, bo na najwyższych półkach to jakiś armagedon jest i może tam coś poupycham.

Humor od rana mam skopany, pokłóciłam się z P, oczywiście o jakieś durnoty, ale jemu ciężko jest zrozumieć, że ja teraz inaczej na wszystko reaguję i łatwo wyprowadzić mnie z równowagi.
 
reklama
hej mamusie

witam sie tylko, nie mam niestety czasu nadrobić:(

mam nadzieje ze u Was wszystko dobrze!!

miłego dnia!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry