reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Milia to dobrze że nic się nie dzieje. Ja miałam 2 dawki sterydów i tyle. Trzymam kciuki żeby Cie jutro wypuścili.

Kuklaki może dziewczyny odpoczywają po weekendzie albo zajęte przygotowywaniem wszystkiego dla maluszków.
Może źle spałaś że Cię tak wszystko rano bolało? A te humory to pewnie przez hormony. Pomyśl sobie że po porodzie wszystko (no prawie ;) ) powinno wrócić do normy więc już niedługo :)

Marela ja mam tak samo. Jak 2 litrów dziennie nie wypiję to suszy mnie przeraźliwie...

Sataga nie przesadzaj z tym szaleństwem żeby szyjka nie zaczęła się skracać. Jeszcze trochę czasu więc ze wszystkim zdążysz :)
 
Ja zaraz wychodzę z pracy :) i jeszcze nie wiem co będę robić, ale obstawiam odpoczywanie i malowanie:) choć często tak mam że jestem w pracy i wszystkiego mi się chce, a wracam do domu otworzę pinterest i nie robię nic tylko grzebie w necie albo książka.

Dziewczyny trzymajcie się w szpitalu, mam nadzieje, że bezpieczniej się czujecie w razie czego.
 
Natasza, no nic złego się nie dzieje, ale też w sumie ze strony lekarza nie było takich obaw, dlatego z czwartku mogłam to przesunąć na poniedziałek, mówią, że to standardowa procedura. Ilość wód taka sama. Leżę z babka do cc, 42 lata, ma już 18-latka:)
Margo, no możliwe, że tylko 2 będą, zapytam przy drugiej, ja dostaję dozylnie
 
Vesunna bardzo chciałabym poćwiczyć bo wiem że to pomaga, zwłaszcza że normalnie jestem aktywna. No ale niestety nie wszystkim jest to dane. Ja mam zakaz od lekarza chodzenia na basen (ryzyko infekcji), ćwiczeń... mogę chodzić na krótkie spacery ale przede wszystkim jak najwięcej wypoczywać. Po pierwszej ciąży chuchamy na zimne. W pierwszej ciąży ćwiczyłam ale to właśnie po ćwiczeniach (choć nie była bezpośrednia jedyna przyczyna) trafiłam do szpitala i po kilku tygodniach urodziłam przedwcześnie. Więc teraz mimo że ciąża przebiega normalnie mam zalecenia jak przy ciąży zagrożonej... A tak bardzo chciałabym się więcej ruszać. No ale dla maluszka te kilka tygodni jeszcze jakoś przetrzymam...

Pat ja tez mam nadzieję na szybki poród. Za pierwszym razem trwało to jedyne 36 godzin :eek:


Margo, jasna sprawa! Ja po takich doświadczeniach też bym nie ryzykowała. Pytałam się lekarza swojego prowadzącego i i powiedział, że nie ma przeciwskazań, więc chodzę :)
Czesc panienki:-)

Ja jak zwykle najpozniej sie zjawiam

Myla kurde ale nocka, moze drzemnij sie teraz troche. Z placzacymi noworodkami to sie juz wtlaczasz w atmosfere:tak:


Milia
jak tam? Zostalas przyjeta? Zdawaj relacje. A telefony z pracy olej bo cie beda caly czas przesladowac, niech sie naucza sami radzic.:angry:


Vesunna
super ze imprezki udane i prezenty zebrane:tak: odpoczywaj dzisiaj.


Pat
super szybki porod:szok:



Kifsi
moze mu sie koszmary jakies snily, dobrze ze od rana wesoly.


Dzisiaj nie mialam sily wstac bolaly mnie ramiona i szyja masakra jakas, a wczoraj to jakies schizy mialam i plakalam bez powodu z 10 razy:zawstydzona/y: Hormony czy co:no:

Kuklaki, ja tak miałam w zeszlym tygodniu. Masakra jakaś, potrafiłam się popłakać bo skanera nie udało mi się za pierwszym razem włączyć. Teraz się śmieje z tego, ale wtedy to była największa porażka :P


A ja mam zaraz spotkanie z kumpelami w pizzy hut, bo jest festiwal pizzy. Zaraz się nieźle nawpierdzielam :D
A jutro mam urodziny i szkołe rodzenia na 18:30 i własnie przeczytalam że zajęcia trwają 3 godziny, więc nici z rozmantycznej kolacji, bo już za późno będzie ;/
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry