Myla współczuję przeżyć. Nie fajnie sie słucha czy czyta takie historie, a co dopiero być tam w centrum tego co się tam dzieje. Ale będzie dobrze.
Ja zaczynam mieć dziwaczne sny. I nie dość, że spi mi się nie dobrze to jeszcze jak śpie męczą mnie koszmary. Wczoraj śniło mi się, że urodziłam już i były to bliźniaczki, i na dodatek świnki morskie, a rodziłam praktycznie sama bo położna poszła na chwilę, a w tym czasie dopadły mnie parte, a że dzieciaczki były małe to nie mogłam ich zatrzymać.
A dziś śniło mi się że nie mogę zdecydować się na wózek (który w rzeczywistości mam po pierwszym dziecku i nie planuje zakupu) i męczyło mnie to całą noc.
Czyżby to znak, że powoli powinnam zacząć kompletować wyprawkę dla maluszka. Choć mam taki zamiar w lutym zaopatrzyć się w kosmetyki, pieluchy, bo tego mi brakuje, pod koniec lutego może początkiem marca, posegregować, poprać ciuszki, przygotować wózek, kocyki, kołdrę, nie wiem co łóżeczkiem, póki co nie ma szans zmieścić go w naszym mieszkaniu, i może do 6 m-cy nie będę go miała, a do tego czasu może coś się wymyśli,nie wiem, a w marcu fotelik i no i dla mamy do szpitala, w sumie to tylko podkłady, bo resztę mam.=-O