Vesunna, kciuki za wizytę &&&
Kuklaki, ja tez za dużo nie wiem o porodzie, nie czytam, nie oglądam, bo nie chcę się stresować... nie wiem, czy to dobre podejście, moze lepiej byłoby się przygotować, ale licze po prostu na pomoc położnych

ja tez właściwie nie wiem, czy będzie moja lekarka, zalezy czy będzie miała akurat dyżur, ale w tym szpitalu mam wieksze zaufanie do pozostałych lekarzy, a w miejskim nikt godny zaufania nie został...
To jest szpital, który nalezy do grupy Ujastek, tak jak ten, w którym będzie rodzic Doli.
Olusia, to dobrze, że te siniaki to nic poważnego
Tabasia, no tęsknie bardzo, tym bardziej, ze źle mi się tu mieszka... specyficzna społeczność, zamknięta, wszystko "na gębę" i po znajomości, w urzędach i instytucjach ludzie pracują z pokolenia na pokolenie i kompetencjami sie nie wyróżniają... A jak załatwia się coś w banku, telefonii czy telewizji, to i tak trzeba potem interweniować w centrali w Polsce, bo tu źle są załatwiane te sprawy, masakra po prostu. Na przeprowadzkę niestety w najbliższych latach nie ma szans, kupiliśmy tu mieszkanie, tu jest grób teścia, teściowa tu mieszka, a nawet mój tata ma żonę z Krakowa i jak przyjeżdżają do PL do mamy do siebie bliżej...
Ja zamierzam kupic termometr Microlife NC150, z tego co widziałam Tech Med też są bardzo dobre, a każdy tak naprawdę ma również trochę złych opinii, ten Microlife też, ale jakos najbardziej mi pasuje... Ma któraś z Was może ten model?
U mnie ze snem dzis ciut lepiej niż wczoraj, bo wczoraj spałam do 4.45, a dziś kotka obudziła mnie dopiero o 5.15... ale świeto kota dziś, wiec niech jej będzie
W końcu pierwsza pralka i u mnie - właśnie włączyłam :-)
Doli, no właśnie nie chciałam, żeby to był wykład, to jest po prostu kwestia, która bardzo mocno mnie dotyka i niestety tak mam, że wtedy potrafię nawijać i nawijać

też nie potrafię ze słodyczy zrezygnować, 2 dni w domu nic słodkiego nie miałam, wczoraj pomarudziłam meżowi, myślałam, że pojedzie dla mnie do sklepu, a on mi zaproponował tosta z dżemem

dzis chyba napiszę mu smsa, żeby cos kupił, jak będzie wracał z pracy...