reklama

Kwietniowki 2015

reklama
Ja też wczoraj miałam gorszy dzień. Brakło mi poprostu sił, a ten mój chłop do o d... rozbić. Zero zrozumienia, współczucia, a jak coś marudze to słysze, że może jeszcze jedno chce (bo niby pomysł z 2 dzieckiem był mój), ale ja nie wiedziałam, że będzie tak ciężko i że na niego liczyć nie bedę mogła, wczoraj jego jedynym obowiazkiem w domu było zabranie nas na obiad. Ja garnki myłam i zlew mi się zatkał, a on sobie spał w najlepsze, ja sie 2 godz męczyłam, ale dałam rade odkręciłam, poczyściłam i skończyłam garnki myć, a on sie obudził, mówie mu ze skoro już się obudził to niech mala umyje, nalał jej wody i co? Mowie do małej, że zaraz przyjdzie tata jej głowe umyć, mała mu coś pomarudziła i wielka obraza to niech mama ci umyje, ok umyłam, myślałam, że choć domyśli się, żeby jej mleko zagotować, bo ja już padałam, nie gdzie tam zrobił sobie kolacje i do łożka sie władował, zrobiłam mleko, placząc pod nosem, dziecko chciało bajke, myślę sobie może chociaż to zrobi, nie on bajek nie umie i lipa wszystko na mojej głowie, a mnie wk..rw, smutek, żal i wszystko inne brało, cały tydzien nie było go od 8-21, a jeden dzień w tyg. miał wolny to wziął nas na obiad i tyle jego bycia, ach jak mnie to irytuje ... sorki, ale mną takie emocje targają, że szok. Wiem, że pewno troche przesadzam i wyolbrzymiam sprawe, ale wczoraj naprawde miałam dość:'(
 
Ja bylam pewna ze zaraz do domu jade. Nic ze soba nie mam. Matko jak sie boje. Łzy ciagle w oczach i gdyby nie ten tlum na poczekalni to bym rypiala. Rece mi sie trzesa jak staremu pijakowi.
 
W nocy myślałam, że dostanę zawału serca. Od 22:30 nie mogłam w ogóle poczuć małej, szturchalam brzuch, jadłam cytrusy, bo na nie zawsze reagowała, prosiłam, groziłam i nic...To było do niej nie podobne, bo o tej porze zawsze największe harce odstawiala. Przed pierwszą w nocy pojechaliśmy na IP bo juz miałam czarny scenariusz w głowie
Droga wiodła przez niesamowite wertepy, nic to nie dało. Usiadłam w kolejce na IP, bo przede mną dwie rodzące na oddział przyjmowano i co? Mała się obudzila i zaczęła się mscic chyba za moje wcześniejsze próby :-o. Ulga niesamowita, usmialismy się w drodze powrotnej, ale co wpierw się stresu najedlismy, to nasze...
No to miałaś stres. Ja raz też tak miałam całą noc cisza, i rano zero ruchów gdzie ta 7-8 to czas największej aktywności, ale na szczęście moja zaraz po śniadanku zaczęła sie wiertać i się uspokoiłam.

Kuźwa napisałam i nie ma... Grrrrr
No jest wnerwiające, ja dziś trzy razy tak miałam, aż wkońcu przeinstalowałam apke

Kuklaki nie ma skurczow.
Ale was zaskocze - zostaje w szpitalu. Trzese sie ze strachu. Czekam na przyjecie. Malo wod i troche metne. Dziecko ok 3500.
Trzymam kciuki, będzie dobrze. W takim razie może już nie długo zobacz swoją kruszynę:-P
 
Asia a Ty mu powiedziałaś? Czy potulnie idziesz i robisz??? Może wrzasnac trzeba... Okropne to.. Końcówka ciąży, brzuch mega i jescze się uśmiechaj... :(

Marela spokojnie, rzeczy dowiezie mąż, popatrz tak jakbyś nie poszła to by nie spr. A jak widać to ważne i chyba coś znaczy, może wywolaja Ci wcześniej

Szaj Twoja to wcześniejszy prima aprilis Ci zrobiła hehe
 
Marela, trzymamy kciuki :). Rzeczami się nie przejmuj, dojadą jakoś, a jak z wodami jest coś nie tak, to lepiej faktycznie zostać :).

Doli, nooo, niezły prima aprilis nam zgotowała...Na IP wychodząc oświadczyłam, że za 10h wracam - o 12 mam ktg ;). Wożę torbę ze sobą w samochodzie na wszelki wypadek, oby nie była potrzebna.
 
Ja wcale nie wiem czy mi wywolaja. Nic narazie nie wiem. Kur.a mowilam ze nie pakowac torby. A wczoraj w nocy ok 23 ja ogarnelam . M ma dozucic tylko kilka rzeczy. Nie martwie sie torba tylko jakos tak mi zle. Nawet synka nie cmoknelam;/ bo spal z babcia.
 
reklama
Dzien dobry znowu spalam do 10 :)

mi lekarz nic nie mowil nawet o cukrzycy ze cos szybciej mialabym sie zglosic, musze sie zapytac czy w razie co w dzien terminu mam jechac, bo sam to nic nie powie pewnie...

Ide spac, kolorowych wszystkim ;-)

no wlasnie moja tez nic nie mowila nawet na ktg mnie nie wyslala bo niby wszystko ok , w czwartek mam wizyte to podpytam :/

Kuklaki nie ma skurczow.
Ale was zaskocze - zostaje w szpitalu. Trzese sie ze strachu. Czekam na przyjecie. Malo wod i troche metne. Dziecko ok 3500.
marela nie martw sie wszystko bedzie dobrze ale mma nadzieje ze nie bedziesz lezec sobie w szpitalu tylko dla lezenia bo tak przed swietami to slabe :/ wody metne sa bo dzidziol pozbywa sie mazi plodowej - u mnie juz 3 tyg temu byly ale ilosc w normie na razie
a ile tych wod masz ? powiedzieli cci ?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry