Margo, tym razem będzie wszystko tak ja powinno, nie ma innej opcji!
Wiem, że nerwy i obawy mogą towarzyszyć aż do porodu, ja sama też się ciągle zamartwiam, jak słyszę/czytam historie, w których traci się dziecko nawet przy porodzie, chociaż ciąża przebiegała prawidłowo, nie mogę zupełnie pozbyć się takich myśli, ale musimy się starać, bo nasze maleństwa odczuwają już nasz stres... No i wiem, że statystycznie stosunkowo rzadko zdarza się, że coś idzie nie tak, jednak dużo częściej kobiety rodzą zdrowe dzieci i wszystko jest dobrze i tak musimy wszystkie myśleć
Musimy się cieszyć naszymi ciążami i tym, że będziemy mamami, pomimo napadających nas czasem czarnych myśli :-)
Wiem, że nerwy i obawy mogą towarzyszyć aż do porodu, ja sama też się ciągle zamartwiam, jak słyszę/czytam historie, w których traci się dziecko nawet przy porodzie, chociaż ciąża przebiegała prawidłowo, nie mogę zupełnie pozbyć się takich myśli, ale musimy się starać, bo nasze maleństwa odczuwają już nasz stres... No i wiem, że statystycznie stosunkowo rzadko zdarza się, że coś idzie nie tak, jednak dużo częściej kobiety rodzą zdrowe dzieci i wszystko jest dobrze i tak musimy wszystkie myśleć

Musimy się cieszyć naszymi ciążami i tym, że będziemy mamami, pomimo napadających nas czasem czarnych myśli :-)
dodatkowo czasem w nocy od 3 nie śpimy bo się też wyspał...już mam zaprawy przed kolejnym

a twoj to spioszek, a moj chyba tez spal na poczatku bo sie nie ruszal, to przez to sie zdenerwowal.
tego nawet najstarsi gorale nie wiedza he he 


