reklama

Kwietniówki u lekarza

To chyba i ja zaopatrze się w tą herbatkę :-) skoro się nią tak zachwycacie:-)

Ja jutro idę robić badania (morfologia, mocz i posiew) bo w czwartek do ginki i już nie mogę się doczekać, by zobaczyć kruszynkę, ale z drugiej strony boje się piekielnie czy oby z nią wszystko w porządku.
 
reklama
To chyba i ja zaopatrze się w tą herbatkę :-) skoro się nią tak zachwycacie:-)

Ja jutro idę robić badania (morfologia, mocz i posiew) bo w czwartek do ginki i już nie mogę się doczekać, by zobaczyć kruszynkę, ale z drugiej strony boje się piekielnie czy oby z nią wszystko w porządku.
ojjj widze ze nie tylko ja jutro jade na badanka :)...
 
W piąteczek byliśmy na USG położniczym :-) U dzidzi wszystko gra, tylko mój mąż ma chyba rację, że to będzie dziewuszka, bo straszny uparciuch :-) Za nic w świecie nie dało się przekręcić maluszka, żeby dokładnie zmierzyć przezierniość, więc w tym tygodniu muszę iść jeszcze raz :tak: Dobrze, że płacić ekstra nie muszę no i że czas jeszcze jest :-)
Dzidzia ma już 7 cm i wg USG termin porodu wypada na 1. kwietnia (tydzień 'do przodu')- żeśmy się z lekarzem z tego troszkę pośmiali. Ale na razie trzymam się jednak terminu wg OM.
 
aniez widze że ten sam termin mamy:)

ja byłam na usg dzis, wszystko oki, ale dokładnie to sobie posprawdzam jak wydobęde wyniki od ginki czyli w srode... najważniejsze, ze dzidzia sie rusza, pięknie rośnie i ze udalo mi sie wywalczyc usg przez brzuszek zamiast dowcipnego:)
 
hej dziewczyny, fajnie do Was dołączyć.

Ja byłam w środę na usg (czyli 23 września) dzidzia ma 68 mm, a w 9 tyg 23 mm, urosła dużo :) Lekarz powiedział, że wszystko jest ok, NT=1,4 mm. Zmierzył z każdej strony i powiedział, że jeśli chodzi o testy diagnostyczne (np. pappa) to nie jest potrzebne w moim przypadku. Bo wyznacznikiem dla tych testów jest usg - jeśli byłoby coś nie halo, to wtedy, a tak dostanę tylko dane statystyczne i tyle. Powiedziałam, że przecież jestem po trzydziestce, a lekarz, że to nie jest żadny wyznacznik w moim przypadku i że nie mam co się obawiać wbrew opiniom, że po trzydziestce, to już przewalone. I tyle :)

pozdrawiam wszystkie
 
aniez w pelni sie z Toba zgadzam! skoro termin jest 2 tyg przed terminem i 2 po terminie to co to za różnica, jak usg pokaże wiecej jak 2 tygodnie różnicy to można sie zastanawiać, dzidzia urodzi sie kiedy bedzie chciala (lub zniecierpliwieni lekarze ją zmuszą) takie życie... śmierci tez sie przewidziec nie da:)
 
reklama
Pan dr dokładnie mnie zbadał i znów miałam usg i mam nawet fotę potomka:). Ale coś ze mną gadać za bardzo nie chciał. Dziecko ma 2,5 cm - nie za mało? Data porodu 17 kwietnia i tak może być, a chętnie nawet maj (czy dzidzia mnie słyszy;)?!). No zobaczym zobaczym.Wkurza mnie że ze mna dziś za bardzo lekarz nie pogadał, ale trudno, przezyję jakoś:P
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry