reklama

Kwietniówki u lekarza

chodzę prywatnie, ale to jest LIM więc umawiasz się przez centralę dlatego nie mam numeru bezpośredniego...

Ja mam to samo poza wizytą -zero kontaktu z ginem.
Jak chce się umówić to dzwonię do recepcji kliniki i tam mnie umawiają....chociaż czasami przydałby się jakiś bezpośredni kontakt do gina:confused:
 
reklama
Hello ;-)

Byłam dziś na badaniach i na powtórce glukozy 75 w 32 tyg :baffled: nienawidze tego! :baffled: w 28 tyg była ok, ale teraz niestety prawdopodobnie jest podniesione- po 2 godzinach wyszło 8,8 (norma jest do 7,8):baffled: po 1 godzinie jeszcze nie ma...czekam na potwierdzenie wyników :sorry2: "Słodkie" mamusie- jakie miałyście wyniki i co wam powiedzieli lekarze???:confused::sorry2:
Boże jak mi się nie chce iść do kolejnego lekarza...już zaliczyłam w ciąży wszystkich specjalistów możliwych poza tym diabetologiem :baffled:

Co do twardnienie brzucha to dokładnie tak robię- leżę bardzo dużo nic nie robię i biorę magnez (z resztą juz od 18tyg- Asmag Forte 3x po 2 tab) :tak:
 
Elluś- a czemu miałaś robioną glukozę drugi raz?
Ja mialam robioną glukozę na początku stycznia-od razu 75 i nic mi nie wiadomo żebym musiała robić one more time w 32 tyg:confused:Mam nadzieję że nie, bo chyba bym się pożygała za przeproszeniem
 
Ella1 ja miałam pierwszy raz robioną próbę 75 g glukozy 4 stycznia i wyszło mi po godzinie 187 a po dwóch godzinach 155 (przy normie 140 - czyli obie przekroczone). Powtórkę miałam tydzień później też z 75 g glukozy. I znowu to samo. Dostałam skierowanie na diagnostykę cukrzycowa do szpitala. Poszłam 18 stycznia i tam przez całą dobe co 3 godziny miałam sprawdzany cukier. Nic mi nie wyszło zawsze się mieściłam w normach. Rano na czczo poniżej 90 a po posiłkach mogłam mieć do 140 a też miałam ledwo 90...
 
Ehhh...lekarze, laboratoria, badania i jeszcze pomyłki :baffled: Prawdopodobnie pomylili próbki z krwia przy pomiarze tej glukozy :sorry2: bo najpierw on-line pojawił się wynik oznaczenia po 2 godz (te 8,8mmol/l) a dopiero 2 godz później wynik z pobrania po godzinie-> 5,3. Czyli wychodzi na to że po 2 godzinach zamiast glukoza mi spadać to wzrosła :confused: takich jaj to w przyrodzie chyba nie ma, skoro nic nie jadłami i nie piłam?!:confused: a wyniki jeśli zamienić mieszczą sie w normach idealnie:confused:
A czemu powtarzałam po 32 tyg?- bo tak mi lekarka na diabetologii kazała.
Bo to było tak- w 25 tyg zrobiłam test 50 i wyszedł podwyższony i gin kazała iść/dzwonić na diabetologie. A tam kazali powtórzyć obciążenie 75 (standardowo)- no i zrobiłam w 27 tyg i wszystko wyszło ok (na czczo 4.62, po godz. 7,63 a po 2godz 5,90). No to dzwonie na diabetologię, aoni na to, że wyniki spoko, ale trzeba i tak powtórzyć ten test 75 ok w 32tyg ciąży bo jeszcze się może zepsuć. Gin też to potwierdziła, no i tym sposobem dziś trafiłam na badania.:sorry2: Tyle, że wyniki są dziwne i prawdopodobnie odwrócone :confused:

Krócej tego opisać nie umiałam :-D
Jutro zadzwonie znów na diabetologie to się dowiem czy to możliwe :confused: bo jak mi każą powtórzyć i po raz kolejny pić toświństwo to już napewno skończy się pawiem, bo dziś było już bardzo blisko :baffled: i potem pół dnia mnie mdliło:baffled:

Acha- morfologia i mocz ok!
 
Jestem po wizycie, gin -nic ciekawego...
Tyle ze mnie omacał i pozaglądał wszędzie -ale nie do tego przywykłam przy swoim ginie:baffled: żadnej delikatności, żadnego tłumaczenia co robi... taki beton trochę -no nic -następna wizyta za 4 tygodnie po skierowania na badania do szpitala niezbędne i skończy się moja przygoda z tym panem na dobre...
I znowu się przekonałam że mój gin jest the best
 
reklama
Witajcie dziewczynki my też dzisiaj po wizycie , przepraszam że dopiero teraz ale wróciłam późno i musiałam ogarnąć mieszkanie bo mnie nosi z nerw.
Nasza zuzia ma się dobrze waży 1350gram i nie chciała się pokazać , zasłaniała buźkę i prawie wogóle jej nie widziałam. Wyniki nie są takie złe jak myślałam , dostałam dodatkowe leki i zobaczymy co i jak .
I niestety z nerkami jest spory problem. W prawej stoi na całej długości czyli zajmuje całą powierzchnie ale niestety w lewej stoi też na 2cm i nie jest za fajnie , następna wizyta 1marca i zobaczymy co i jak najgorsze jest to że ciężej mi się oddycha i muszę to kontrolować jak będzie bardzo ciężko to od razu do szpitala. Pani ginekolog mi powiedziała że wolałaby żebym urodziła naturalnie bo mam ten szewek a jeśli będę miała cesarkę ze względu na nerki to czeka mnie podwójny ból czyli cesarka i zdjęcie szewku. Więc zobaczymy co i jak. Kochane życzę wam kolorowych snów buziaczki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry