masz racje, ja dokladnie tak robie bo z butelki to nie potrafie sie napic wogole, no a zupki tez staram sie co drugi dzien zrobicZupa tez zawiera plyn :-)
A sposobem na 'odruchowe' picie jest nalanie do szklanki wody i postawienie jej np. na biurku, raczka sama sięga po szklaneczke. Żeby ladnie dla oczu wygladalo (bo zazwyczaj jestesmy wzrokowcami) warto zadbac o ladna szklaneczke i np. wkroic do wody cytrynke. Po jakims czasie wyrabia sie nawyk.
brzuch mnie troche dzis pobolewa i tez na nic nie mam ochoty jakos, cos poogladam i ide spac, zycze wam milego wieczoru, pa
Najbliższych poprosiłam by mi przypominali o piciu, ale gorzej jest jak jestem sama w domu.

, ale pic nie

strasznie go nie lubie, ale musze czekac jeszcze miesiac do zmiany lekarza...w ogole moim zdaniem cos jest z nim nie halo, bo zamiast mnie zbadac to on sobie pisze na komputerku tylko ze wszystko jest ok , macica odpowiedniej wielkosci itp, bez wczesniejszego badania
i ciagle opowiada, ze go meczą te pacjentki i ze po pracy musi sie napoc wódki bo nie wytrzyma, do tego jest stary , gruby i okropny :-( boje sie ze zaniedba mojego okruszka i nie zrobi wszystkiego jak nalezy