reklama

Kwietniówki u lekarza

Daga u nas jest tak samo
K: Boli?
Ja: nie nie
K: co jest ?
Ja: no troszkę boli (tak naprawdę okropnie boli)
K: to co kończymy?
Ja: nie nie ale szybciutko

on by chciał kilka razy dziennie a mnie na samą myśl boli:-( chyba smarowanie mam słabe więc często ograniczamy się do pieszczot
 
reklama
Dziewczyny jak sie bierze tabletki to rzeczywiście może być suchość w pochwie:tak:Trzeba sobie zafundować dobry żel:tak:Mi lekarka po urodzeniu Emila zalecała też dłuższą grę wstępną;-)tylko jak tu przy małym dziecku to zrobić jak nigdy nie wiadomo kiedy się obudzi:-p

Pamietam że po urodzeniu Emila też mnie bolało ale z czasem przeszło więc myslę że i u was to przejściowe:tak:

No i cos mi sie przypomniało moja kolezanka po urodzeniu trzeciego dziecka stwierdziła że ma ogromną ochote na na sex, normalnie po każdym dziecku coraz wiekszą.Jej mąż stwierdził że czwartego dziecka nie będzie bo ona go wykończy fizycznie:-p Wtedy ja jakos w to nie wierzyłam ale teraz stwierdzam ze to prawda:-p:-p:-p szkoda tylko ze mąż ciagle zmeczony:-D
 
Daga u nas jest tak samo
K: Boli?
Ja: nie nie
K: co jest ?
Ja: no troszkę boli (tak naprawdę okropnie boli)
K: to co kończymy?
Ja: nie nie ale szybciutko

on by chciał kilka razy dziennie a mnie na samą myśl boli:-( chyba smarowanie mam słabe więc często ograniczamy się do pieszczot


ooo Ty tez masz K. :-) :-) :-)......:eek::eek::eek::eek::sorry::sorry::sorry:

wiem co czujesz... ja zaciskam zeby i dla niego wytrzymuje, ale co sie nacierpie to moje.,..



qrcze u nas jakoś tak wszystko normalnie
jakby tych dwóch porodów nie było
Może tabletki powodują u Was słabszą wilgotnosc
używacie żeli intymnych?


uzywam i to nic nie daje... tzn nie pomoglo...

zobaczymy co lekarz powie
 
to ja Ci salamandra powiem, ze moze Gosienka ma racje...
U mnie sprawa wyglada tak:
1 trymest - kilka razy, ale ogolnie wstrzymywalismy sie, bo ja dygalam by nie poronic. 2 trymestr - sexik byl, choc jak to kiedys ktos tu zapodal tekst: za burte, 3 trymestr - juz wogole, bo skurcze, bo zagrozenie...
I co? I chlop mi sie:
a) rozleniwil
b) przyzwyczail
c) odzwyczail
albo juz nie wiem co
ale do dzis leci za burte :baffled: mimo ze biore tabletki...

hehehehe :-D:-D za burtę?? takie skojarzenia tylko kwietniówki mogą wymyśleć :-)
W sumie my przeważnie za burtę, bo gumek nie uznajemy, a ja chemii unikam jak się tylko da.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja chyba się już też odzwyczaiłam :eek: Dzisiaj chyba czeka nas poważna rozmowa. Może trzeba będzie zainscenizować jakąś randkę
 
hehehehe :-D:-D za burtę?? takie skojarzenia tylko kwietniówki mogą wymyśleć :-)
W sumie my przeważnie za burtę, bo gumek nie uznajemy, a ja chemii unikam jak się tylko da.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ja chyba się już też odzwyczaiłam :eek: Dzisiaj chyba czeka nas poważna rozmowa. Może trzeba będzie zainscenizować jakąś randkę
my wlasnie za burte tylko i wyłacznie
 
A my czasami za burtę ale w większości gumka... jednak strrrrrrrrasznie się boje żeby nie zajść w ciążę... teraz to mam fobie... a tabletek nie chce bo mi libido spada, wkładkom i zastrzykom mówię stanowcze nie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry