reklama

Kwietniówki u lekarza

Bylam dzis u lekarza.... wroc - u pielegniarki, bo ginekolog to tu tylko w szpitalu jest dostepny.
Tabsy na kolejne 6 miechow zgarnelam, 20 sztuk gumek (sama mi wcisnela - na wszelki wypadek :sorry:), cisnienie, wazenie i do domu.
Dobrze, ze do Polszy lece, to na normalna wizyte z rozkladaniem nog sie umowie:-p
 
reklama
Zdecydowałam się jednak na Cerazette. Kurde mam mnóstwo wątpliwości. Myślałam o wkładce, już prawie na założenie się umówiłam, ale na internecie tyle negatywnych opinii się naczytałam, więc tabletki. Też nie jestem przekonana, bo obawiam się o pokarm, będę dokładnie obserwować. No i coś tam jednak do mleka przenika:confused::confused:
Kurde ja tak nie lubię z gumkami, ale ryzykować w tym temacie bardziej.
 
my śmigamy na gumiakach, ale lekarz przekonuje mnie do hormonów, bo mam długie i bolesne miesiączki.... sama nie wiem, łykałam tabs ze trzy lata i nie wspominam dobrze tego okresu. Spuchłam, miałam humory, bóle głowy, obrzęki etc. /
 
my śmigamy na gumiakach, ale lekarz przekonuje mnie do hormonów, bo mam długie i bolesne miesiączki.... sama nie wiem, łykałam tabs ze trzy lata i nie wspominam dobrze tego okresu. Spuchłam, miałam humory, bóle głowy, obrzęki etc. /

Nadal masz długie i bolesne miesiączki? Ja miałam takie przed pierwszą ciążą. Jak dostawałam okres to bylam wyjęta z życiorysu na 2 dni ... po porodzie jak już szanowna ciotka komunistka wróciła to przestały być przynajmniej bolesne
 
ja kończe 2 opakowanie cerazette i jest ok. Najważniejsze,że nie mam okresu...hihihi. Chociaż zaraz na poczatku brania tabletek mialam okres, który trwał 1,5 tyg :szok:. A teraz nie mam i bardzo sie z tego cieszę. Podobno te tabletki tak mają;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry