Dobry wieczór :-)
smiesznie by musialo to wyladac: stoisz w kolejce do kasy w sklepie a obok cb nagle mokra plama

boze, ja bym chyba pekla ze wstydu, bo mimo ze to naturalne ze odchodza wodzy to i tak jakos tak dziwnie przy wszystkich...
Jak zacznie się poród, to uwierz mi, że będzie Ci wszystko jedno kto na to patrzy. Ja chciałam rodzić w osobnej sali, a wyszło tak, że rodziłyśmy we dwie przedzielone tylko parawanem. Nie obchodziło mnie też kto mi między nóżki zagląda, więc myślę, że odejście wód w miejscu publicznym nie byłoby największym "wstydem" w moim życiu ;-)
No właśnie, może ktoś pocieszy, że mimo prysznica, będzie to odczuwalne.
Powiem Wam, że ja kilka razy w nocy sprawdzam wilgotność swojej bielizny

Osiwieję do reszty jak nic.
Spokojnie, nie stresuj się, bo na pewno tego nie przeoczysz. Wody zazwyczaj odchodzą przez dłuższy czas, więc zdążysz wyjść spod tego prysznica
Podobno wody częściej się sączą, niż odchodzą dużym chluśnięciem. No i w pozycji stojącej ich odchodzenie w taki sposób podobno też ogranicza główka dziecka, która działa jak naturalny "korek".
Ja bardziej się boję, że zaczną mi się sączyć, a ja wezmę to za zwiększoną ilość wydzieliny i nie zauważę.
Gdzieś czytałam, żeby w razie wątpliwości wąchać to co nam cieknie do majtek, bo wody mają słodkawy zapach

Ale nie wiem ile w tym prawdy.
Mi wody odeszły wieczorkiem i też usłyszałam "pyknięcie". Jak wstałam z łóżka, to poleciało trochę. Pobiegłam do toalety i gdy napinałam brzuch to leciało ze mnie. Potem się trzy razy przebierałam (założyłam nawet podpaskę, która po 5 sekundach nadawała się do wyciśnięcia

), aż w końcu dałam za wygraną i pojechałam w mokrych spodniach do szpitala ;-)
Jak tylko odeszły mi wody, zdążyłam wziąć prysznic i włączyć komputer, aby napisać na bb, ze jadę rodzić. Mąż do tej pory opowiada wszystkim znajomym, jak to bb uzależnia. Nie wiem, czy któraś mamusia tez tak miała, ale ja miałam taki skok adrenaliny, że zanim wsiadłam do samochodu, cała się trzęsłam i nie mogłam się uspokoić :-)
Jeśliby którąś z Was interesowały zapiski z mojego pierwszego porodu, to zapraszam do poczytania tu:
https://www.babyboom.pl/forum/dzieci-urodzone-w-grudniu-2008-f232/watek-porodowy-19594/index57.html
wpis z 4.12.2008 godz.19:12-jestem pod innym nickiem, bo potem zmieniałam :-)