Ela, żaden odciągacz nie jest przyjemny, elektryczny to dopiero ciągnie brodawki, że z początku ciężko wytrzymać, a najlepszym odciągaczem jest dziecko, zlikwiduje każdy nadmiar i zrobi to zdecydowanie przyjemniej, jak zalapie o co chodzi. Znam też mamy, które nieźle sobie radzą ręcznie (znacznie mniej bolesne, sprawdza się przy likwidacji nadmiaru kiedy akurat nie możesz przystawić dziecka do piersi). Jak to ma być sporadycznie, nie na zasadzie, że za 3 m-ce planujesz powrót do pracy i chcesz odciągać pokarm, to ręczny zdecydowanie ci wystarczy, nie ma co przepłacać.
Ja u fryzjera to byłam chyba z rok temu, po prostu włoski sobie rosną, a że są teraz w dobrej kondycji, szkoda mi ich na razie ścinać.
Figa mogłaby się już rzeczywiście odezwać, chyba już ja wypuścili ze szpitala...