Cześć Brzuchatki kochane! Dość dawno się nie odzywałam, ale miałam strasznie dużo na głowie. Musiałam napisać pracę dyplomową, potem jeszcze zdać egzamin końcowy. Na szczęście uporałam się już z tym

Wyniki będę mieć na początku maja, ale jestem spokojna

Mąż działa na górze, montuje sufity podwieszane, dociera gipsy i wszędzie jest pełno kurzu. Ostatnio moje niekończące się zajęcie to mycie podłogi i bieganie ze ściereczką

Mam teraz dużo czasu to mogę zająć się wiciem gniazda

Maja rośnie i ciągle daje o sobie znać

Starałam się czytać Was czasem, ale nie dam rady nadrobić wszystkiego. Mam nadzieję, że uda mi się wbić do rozmowy
Ewela, mój mąż przez pewien czas pracował w spółdzielni jako hydraulik i z tego co pamiętam, da rade zrobić to w okresie grzewczym, ale to wiesz, tak na lewo

musiałabyś bezpośrednio z jakimś hydraulikiem od nich pogadać