Hej dziewczyny. Życzę Wam milej niedzieli.
Dołączam się do wszytkich Was...które też się boją i stresują...mimo że mam już jedno dziecko. ..boje się jak ogarnąć dwoje...
nie ma co się oszukiwać. ..na pewno dużo się zmieni w życiu. Każde dziecko ma inny charakter. .. u nas przy córce idelanie sprawdził się stały rytm dnia...do dziś mamy tak ze z reguły przed 20 juz śpi. ..nie wiem jak typ się nam trafi teraz...
wogle ze stresu nie mam na nic apetytu. ..jedzenie kompletnie mi nie wchodzi. ..dobrze ze chociaż na owoce mam czasem ochotę. .ale nie można się ciągle zasladzac.
Co do.chrzestnyych to mamy spory dylemat. ..po pierwsze z rodziny nie mamy kogo wybrać. ..a po drugie....oboje z.mężem mamy razem kilkoro chrzesniakow. ..właśnie wśród przyjaciół i teraz nie wiem jak to ze sobą połączyć żeby nikt się nie poczuł urażony. ..a i tak musiałbym mieć bliźniaki żeby wybrać wszytkich u których jesteśmy. A co do chrztu. .mpierwszy mieliśmy szybko...3,5 tygodnia po narodzinach. ..i jakby się tym razem tak udało...to.w sumie byloby dobrze..ale większość osób będzie na urlopach wiec zobaczymy jak się uda to zorganizować.
L