Tymuniek mam nadzieję że w dzień coś pospałaś? Też bym dzidzia nie oddała chociaż była bym zmęczona
Aim no pewnie tak, ale jakoś przychylnym okiem może spojrzą? Masz dobry plan, trzeba próbować.
Aha ale masz grafik wypełniony, o matko! To kiedy Ty masz się wyspać?
Chybra co tam pogoda? Najważniejsze że udało się wyrwać, no i chrzestna załatwiona
Kasiulka to wspaniała wiadomość! Gratuluję serdecznie! Zdrówka dla Was! Super poród. Wypoczywajcie spokojnie!
Alex jak już takie bolesne i częste te skurcze, to uważaj na siebie.
Pumelova nie jestem zabobonna, ale ja będę prosiła na chrzestnych jak mała się urodzi. Też nie zamierzamy od razu robić chrzcin.
Też miałam w nocy te bóle jak na okres, ale ja myślę że z tego długiego siedzenia.
Emol rozumie, też lubię spędzać czas z mężem i chłopakami. I teraz mi jakoś wyjątkowo smutno jak on nie ma dla mnie czasu, a od jakiegoś czasu nawet miewam ciągle jakieś koszmarne sny że się kłucimy, albo nawet że mąż mnie zdradza...ehhh hormony.
Misia myślę dokładnie tak samo. Ubieram, pakuję dzidzia i wychodzę. Co za różnica jaka pora? Wiadomo, że życie z dzidziem się zmienia, ale moim zdaniem, nie na gorsze.
Imieniny udane?? Jak się mąż czuje?
Tea kciuki za wizytę.
Joanna skoro dwa razy nie byłaś nacinana, to może i tym razem się uda?
Lilith to Ty też już lada moment? Trzymam kciuki.
Kylesa kciuki zaciśnięte!
Karuzela powodzenia na badaniach.
Byliśmy dziś z małym w kinie na minionki, na obiadek i spacerek w parku i na lody. Ale wiecie co? Taka się czułam zmęczona i bezużyteczna, że jak wróciliśmy ok 20.00 to od razu do łóżka, musiałam się zdrzemnąć. W ogóle jakoś czuję się z dnia na dzień słabsza
