Dziewczyny zaczęłam się martwić.
Przy prysznicu zdałam sobie sprawę, że ja przez cały dzień nie krwawię, nie oczyszczam się. w szpitalu nosiłam po 2 wkłady na raz bo tak się lało, a dziś zmieniłam podkład 3 razy i był ledwo pobrudzony, tak że malutka wkładka by wystarczyła. No i wydaje mi się, ale to może być moja paranoja że brzuch mam nieco spuchnięty. To chyba za szybko by mi się przestało oczyszczać? Zobaczę co do rana, najwyżej podjadę do szpitala sprawdzić czy jest ok? Przepraszam za szczegóły .