paninka87
Fanka BB :)
Olisiaa też czuje takie napieranie ale u mnie nic się nie rusza. Dziś nieźle grzeje i tyłek mam mokry ach to wrażenie odchodzących wód cały czas mnie prześladuje 
Wczoraj chodzialam nabuzowana pół dnia, dziewczyny 5 min się bawią później awantury. Ja tylko zmienialam pomieszczenia żeby chwilę mieć spokój a one za moment już przy mnie. Dziś rano pojechałam po basen i sprzęty do plywania bo mój wraca tak późno ze już nic nie załatwi i od razu dzień spokojniejszy. Młoda zaprosiła sąsiadkę i siedzą cały czas na dworze. Ja na leżaku w cieniu
Też się boję moich nastrojów przy 3 dzieci, praktycznie sama bo mąż od 8 do 18 poza domem.
Od 31 starsza ma półkolonie, a później jadą z babciami nad morze choć mój młodszą nie bardzo chce puścić. Muszę go przekonać ze psychicznie dobrze nam to zrobi. A małe bobo też potrzebuje spokoju.
Wczoraj chodzialam nabuzowana pół dnia, dziewczyny 5 min się bawią później awantury. Ja tylko zmienialam pomieszczenia żeby chwilę mieć spokój a one za moment już przy mnie. Dziś rano pojechałam po basen i sprzęty do plywania bo mój wraca tak późno ze już nic nie załatwi i od razu dzień spokojniejszy. Młoda zaprosiła sąsiadkę i siedzą cały czas na dworze. Ja na leżaku w cieniu
Też się boję moich nastrojów przy 3 dzieci, praktycznie sama bo mąż od 8 do 18 poza domem.
Od 31 starsza ma półkolonie, a później jadą z babciami nad morze choć mój młodszą nie bardzo chce puścić. Muszę go przekonać ze psychicznie dobrze nam to zrobi. A małe bobo też potrzebuje spokoju.


Ciekawe ciekawe. Dziś może wieczorem przejdziemy się na lody lub gofry, później Twin Peaks, a jutro ma być gorąco więc skoczymy pewnie z synusiem do rodziców na basenik. Muszę się Nim nacieszyć, bo podejrzewam, że się zatęsknię za Nim w szpitalu. No nic. Obecnie mam nastawienie zadaniowe! Urodzić, przeżyć i wrócić do domku 