Napolka moja niby opierala sie na rekach, ale bez nich tez potrafila I do tego zadzierala bardzo glowe do gory. Okazalo sie,ze pracowsla grzbietem. My mamy dociskac barki I obnizac lopatki, zeby wiedziala gdzie ma skupiac ciezar. Nie radze tego robic, bo trzeba wiedziec jak. Moja fizjo mowila dzisiaj, ze lepiej dziecku pomoc, zeby robilo to prswidlowo niz zeby robilo to zle.