Pumelova nieeee nie ma problemow z brzuszkiem tylko Ze skora

ale nie wiem czy to kwestia białka mleka krowiego, bo na nutramigenie tez miał problemu ze skora.
Maziajka masz racje, ale napisałam wyżej, ze ja trafiłam na artykuł, w ktorym było napisane, ze były transportowane w złych warunkach. I ze mogła to pójść nie tylko na lubuskie. Dlatego tak sie zestresowałam.
A temat szczepionek jest dla mnie w ogole ciezki i to jeszcze na długo przed ciaza. Jakakolwiek szczepionka jest dla mnie bardzo stresująca. I nie chodzi ani o płacz dziecka tuż po ani o trzymanie sie teorii o autyzmie, bo to nie o chodzi. Po prosu uwazam, ze jest tego wszystkiego za duzo, za szybko i nie uwazam ich za „dobrodziejstwo naszych czasow”. Przy czym wielokrotnie mowilam tez,ze tak samo boje sie chorób przeciwko ktorym soe szczepi. Dlatego to dla mnie tenat trudny zwłaszcza w dobie nagłaśniania jakichś historii odnośnie zaburzeń u dzieci po szczepieniach. A niestety miałam styczność z takimi. I noe twierdze, ze to było przez szczepionke, ale tak sie składało w czasie i po prostu ciezko tego nie łączyć. Jak chociazby durna sprawa ze snem o ktorej napisała Pumelova.
Dochodzi do tego to, ze ja nie chciałam szvzepic w 1 dobie. Ale przebieg porodu wszystkich zaskoczył i dziecko zostało zaszczepione zanim cokolwiek udało mi sie powiedziec. A maz był w takim stresie, ze nawet nie kangurowal... i to w zwiazku z tym tak zareagowałam czytając nr szczepionki w artykule w ktorym
Mowa była o przewożeniu, a nie o przechowywaniu w jednej klinice
Myslalam o psychologu pod katem traumy. Tylko ze na to trzeba miec kasę, a jej nie mam.
Judith racja. Dlatego tez potem Was przeprosiłam i napisałam, ze napisane w emocjach

czasami jak jest sprawa ktora wyjatkowo rodzica stresuje i walnie sie taki artykuł to logiczne myślenie na chwile sie wyłącza. Tak sie stało u mnie wczoraj. Bo jak napisałam wyżej szczepionki sa dla mnie wyjatkowo ciężkim
Tematem. A jeszcze cięższym przez to ze mam nieco odmienne zdanie od męża i jego rodziny. Nie mowie odmienne zupełnie, bo ja nie jestem antyszczepionkowcem. Ja po prostu mam obawy. A rodzina mojego męża uwaza, ze nic lepszego nie ma od szczepionek i szczepiliby sie na wszystko gdyby mogli. Wiec nie mam nawet jak dyskutowac. I argument, ze tesciow co roku szczepi sie przeciwngrypie i co roku dziwnym trafem kończy min 2 razy z antybiotykiem i to niedługo po szczepieniu jakos nie trafia.
Co do zasypiania - dziewczyny ja wiem, ze to sie moze zmieniac. I w pełni to alceptuje. Ale co innego jK sie zmienia cyklicznie, a co innego jak z dnia na dzien po pol roku

ZwlasczA ze jedzenie w dzien tez mu sie zmieniło (nie mowie o godzinach) i zwyczajnie nie wiem jK
Go karmić, bo ciagle albo za mało albo za duzo. Wiec na nowo dostosowujemy orientacyjny plan karmienia dodając to nocne. Tzn dostaje jak sie obudzi po prostu.
Miałam nadzieje, ze to zeby, ale dzis lekarz pow, ze nie widzi jeszcze zębów, wiec po prosu mu sie przestawiło. Albo bedzie jak wtedy - nikt nie widział, a z dnia na dzien sie pokazały

Ale u Was wszystkich tez sie zaczęły „problemy” ze snem, wiec widocznie taki czas
Dzis na szczepieniu dostaliśmy skierowanie do alergologa. Z racji na wynik Ige całkowitego i na jego skore. Przy czym pani zaznaczyła, ze jesli na nutramigenie tez miał problemy ze skora, a zwykle mleko je bez ulewania, kupy dobre itd, to ciezko cos stwierdzić. Bo z kolei test z krwi na alergie na bmk jesli wyjdzie pozytywny to alergia ejst. Ale jesli wyjdzie negatywny to i tal noe mozna na 100% stwierdzić, ze tej alergii na bmk nie ma.
No ale pozostałe wyniki ma super, łącznie z fosforem i czyms tam, wiec jets ok. Jest jeszcze taki wskaźnik jak eozynocyty ktory tez ma związek z alergia i u niego jest w normie. Ale ma podejrzenie AZS i/lub łzs. Wiec pewnie na dniach zapisze go do alergologa. Ciekawa jestem co powie i zaleci, bo emolienty sie nie sprawdzały, a i na nutramigenie skora była jaka była. Najlepsza była po kąpieli w krochmalu
Wysłane z iPhone za pomocą Forum BabyBoom