Judith, absolutnie nie o to mi chodziło. To było bardziej apropo 2,5 letniej córki. Uważam że są dzieci które tak bardo potrzebuja bliskości rodzica w nocy czy przytulasków że nie ma co im tego odbierać i sobie na siłę utrudniać życie. Ale z drugiej strony tez nie jestem za puszczaniem bajek 7 miesięcznemu dziecku bo nie jest mu to do niczego potrzebne (chociaż jak córka słucha swoich piosenek to mały czasem razem z nią też ) post był bardziej a propo tego że od małego uważam że dobrze jest określać dziecku pewne granice np. nie dawać 7 miesięcznemu dziecku telefonu do zabawy bo i z takimi rzeczami się spotkałam.
A przecież dopiero co był u mnie w brzuchu, 3 lata temu Go spłodziliśmy
No i tam na szczęście z głową, ciśnieniem i komorami wszystko dobrze, L ma jakąś infekcję , lekko mu charczy i gardło lekko czerwone ( w przychodni babeczki pow, że nic nie widzą) i to podobno przez to. Babeczka dała mu czopka i ogólnie spokój i mamy tantum verde i mamy obserwować. No szczerze mówiąc wryło mnie, że to od infekcji. Ale jasne przecież, że mi ulżyło, ojjj już takie złe myśli mi się w głowie kłębiły, że strach nawet mówić, jednak kolejny raz się potwierdziło, że intuicja matki jest najważniejsza, ufff.