Emi też sporo pije ale my upałów nie mamy.Ostatnio ma zabawę...pije wodę i wypluwa tak kątem ust i cała mokra chodzi:/ I jest jakaś masakra z pochłanianiem wszystkiego co zobaczy na podlodze, wszystko wkłada do buzi, każdego śmiecia, każdą książkę pogryzie nawet te z twardymi okladkami, non stop widzę, że coś ciamka w buzi i non stop jej wyciągam z tą ryczy.Wczoraj uwaga!!! odgryzła kawałek plastikowego spinacza do prania i to memlała.Dobrze, że zauważyłam.Sprzątam, zamiatam, odkurzam a zaraz widzę że jej sokoli wzrok wypatrzył coś czego odkurzacz nie wciągnął...Kupiłam jej takie łyżeczki ze stali nierdzewnej i dałam w sklepie żeby sobie poogladala.Podchodzimy do kasy a Pani mówi że ona coś ma w buzi...rozbroiła dość solidne opakowanie i żyła papier .Także moim głównym zajęciem ostatnio jest dlubanie w jej buzi...