Ja niestety cały czas mam negatywne nastawienie bo moim odruchem była myśl "ojej pumelova współczuję ale może jakoś to będzie...." No serio, niestety niemowlaki BARDZO źle mi się kojarzą... Teraz młody jest za dnia naprawdę spoko, ma olbrzymi napęd ale to nie jest takie złe jak to, co się działo rok temu. Niestety noce za to wciąż nieprzerwanie dają w kość, jak jest gorzej to się budzi co pół godziny lub co godzinę, jak jest lepiej to co ok 2 godziny. Obecnie zaczął się bać spać w łóżeczku więc trzeba go brać do łóżka, a sen ma tak niespokojny i wierci się że kilka dni temu nie spałam ciurkiem 3.5h w nocy, a łącznie wtedy spałam 2 godziny i ledwo w pracy ogarniałam... Także w ostatnim czasie to przeszłam antykoncepcję awaryjną bo był cień szansy że nasza podstawowa zawiodła i baliśmy się żeby z tego właśnie ciąży nie było.