Truskawka, według mnie masz rację, dobrze zawsze na własną rękę podowiadywac się różnych rzeczy,potem podpytać swojego lekarza - bo lekarze są tylko ludzmi i też może im coś umknąć.
Ja też się przejechałam na 100% zaufaniu do lekarzy i dlatego teraz sprawdzam sobie różne rzeczy.
Gdybym była np wczesniej ostrożniejsza, to moze moja córeczka nie urodziłaby sie troszkę za wcześnie i omineloby nas wiele stresu i różnych przypadłości związanych z tym że była wczesniaczkiem. Na badaniu wyszła skrocona szyjka macicy, lekarz powiedzial "chyba wytrzyma", a na moje pytanie czy w związku z tym mam lezec i odpoczywac, powiedzial że nie ma takiej potrzeby. Zaufalam mu, nie sprawdziłam tego (myślałam wtedy, że pewnie to normalne, że jakis czas przed porodem zaczyna się skracac, nie wiedziałam że to za wcześnie). 3 dni po wizycie i tamtym badaniu odeszły mi wody i zaczął się poród.