Ania - sama miałam identyczny pomysł..
Ale mąż mi wybija go z głowy, że za szybko dla dziecka. Sama podróż będzie trwała kilka godzin, więc co max.2 h należałoby robić przerwy że względu na maluszka i jego kręgosłup.
I teraz najważniejsze - nie możesz założyć, że Twoje dziecko będzie super spokojne, i dobrze będzie znosiło wszelkie zmiany (moja J do 4 miesiąca ulewala na maxa. Podróż samochodem po 20 km wiązała się w 90% ze zmianą ubranek i szorowaniu fotelika).
Stad zobaczymy w "praniu" co i jak.
Zawsze znajdzie się jakąś miejscówke czy nad morzem czy nad jeziorem. Nic teraz na siłę - aczkolwiek wiem, że są super oferty na rynku, ehh..
P.S. Ja nawet o wrześniu myślę jakby coś ;-).
Edit:
Ania - co do połogu. Przy cc szybciej go przechodzisz - aczkolwiek nie wiem jak czas obchodzi się z blizna na brzuchu.
Przy porodzie sn musisz liczyć ok. 6 tyg na dojście do siebie (choć bratowa M dochodziła 2 miesiące do siebie, i przez ten czas cały czas się z niej sączylo).
Nie ma też za bardzo co się nad sobą lutowac. Traktuj to jak przydlugi okres ;-)
Napisane na E5823 w aplikacji
Forum BabyBoom