reklama

Lipiec 2008

U nas też piękna pogoda od piątku. Maks szaleje na działce cały czas.
Tosika to mieliście saune jednym słowem. A rowerek wygląda na fajny.
Kic to Kubuś będzie ci towarzyszył. Fajnie, że jedziecie na wakacje. My w tym roku chyba nigdzie nie jedziemy.
Surv dobrze,że wycieczka udana.
Madzia to lada moment będzie parapetówka:-)
Ja mam z D ciche dni od wczoraj,ale nawet nie chce mi się pisać o co chodzi. Beznadzieja,wk....a jestem na niego strasznie.
 
reklama
Dziewczyny jak u Was z komarami? U nas ma-sa-kra. Cały czas tylko opędzam dzieciaki. No i siebie. Pani w aptece mówiła, że cały zapas specyfików na komary dziś wysprzedała...
Tosika, brawo dla Kornela - mądry chłopczyk. I nie denerwuj się - dostanie się do tej szkoły ;-) Sama doskonale to wiesz, bo przecież małe hokus pokus i już ;-)
Idę suszyc włosy (oj jak ja to kocham :-/) i do ang...
Aha, excel bardzo przyjemny ;-)
 
Witam rankiem:happy:
Dzisiaj noc w miarę przespana:tak: jedna pobudka ok 3 wow:-p:-p:-p
Kasia mamy rozumieć że tego exela to jakiś pan prowadzi;-);-);-);-):-p:-p:-p:-p:-p:-D:-D:-D:-D:-D co do komarów to zauważyłam już że latają bo mam bąble:baffled: u małego w pokoju już raid wsadziłam na noc do gniazdka:baffled:
Kamu no tak to jest że faceci w swoich obowiązkach mają wpisane w*** partnerki:dry::dry::dry::dry::dry:
U nas jakoś burza przeszła bokiem i znowu słońce od rana grzeje:tak:
miłego dnia!
 
Kic, jakby to powiedzieć - owszem pan, ale... ;-) Excel ciekawszy :-)
Mnie piiii komar ugryzł 2 razy w samochodzie jak jechałam do pracy. Ale utłukłam dziada na koniec...
U nas na termometrach już ponad 19 stopni.

Miłego dnia babeczki!!!
 
Witajcie! Wczoraj jakoś tak co rusz coś wypadało , że nawet nie miałam czasu zajrzeć na forum:-(
Moja biedna siostra już ledwo chodzi taki ma wielgachny brzuch, do tego mały jest taki wielki, że jak się nie ruszy to powoduje skurcze, no i ogólnie nieciekawie, a tu jeszcze te upały idą...w sumie mogłaby już urodzić, to 35 tydzień, a miałaby spokój:-p Poza tym bardzo mi się nie podobają pewne rzeczy w jej małżeństwie....ale to na zamknięty raczej, jeśli w ogóle...tak, że wycieczka pod względem turystycznym bardzo udana, ale pod względem psychicznym dość obciażająca:baffled:

aaaa...właśnie zobaczyłam prognozy na TV meteo...32 stopnie u nas do końca tygodnia:no: Moje serce nienawidzi takiej pogody, a mam w tym tygodniu tyle do załatwiania na mieście:baffled: No nic, były deszcze narzekałam, są upały - narzekam, widać taki charakter:-p:-p

Kasia, u nas komarów nie zauważyłam, ale nie byłam jeszcze po tej zmianie pogody gdzieś na terenach zielonych, a u nas w centrum, to nawet komary nie przeżyją:-p

Tosika, z tymi komarami....to może Wy już na Mazurach nie zauważacie?:-) Bo ja byłam tylko raz w życiu na Mazurach, ale właśnie komary zapamiętałam:-p No i macie klimat paskudny dla sercowców niestety.... ale za to widoki piękne:tak:

Kamu....jak zobaczyłam, jak wkur***cy jest mój nowy szwagier, to stwierdziłam, że mój R ze swoimi uciążliwościami to anioł nie człowiek...a też wkurzyć potrafi...no nie poradzisz, oni tak muszą, mają dodatkowy gen odpowiedzialny za granie na nerwach partnerkom:-p

Dorka, Flo tez namiętnie ubiera i rozbiera misie...najchętniej we własne ubrania...ostatnio stoczyłam bój o sweterek dla siostrzeńca, bo wymiar akurat misiowy i nie dała się przekonać, że to nie specjalnie dla niej:-p A od 'niemieckiej' cioci dostała spacerówkę dla lalek z Kubusiem i teraz caluteńki dzień jak tylko jest w domu szaleje z wózkiem wydzierając się 'brum brum":-D

No nic, biorę się do robót domowych....jak zobaczyłam niemiecki ordung u siostry w mieszkaniu to mnie kompleksy wzięły i siedzę od wczoraj i czyszczę wszystko szczoteczką do zębów....choć i tak do ideału nie dorosnę:-p:-D
 
Survivor czyli potwierdza się ta fama o niemieckim pedantyzmie:confused: Generalnie to słyszałam,ze Niemiec to niezbyt dobry partner dla Polki i to widzę też się potwierdza:sorry2: No ale fajnie,ze pozwiedzaliście i ciekawie było,a teraz zamiast szorowac to odpocznij od tych psychicznych stresów,szwagier nie widzi;-)
KAmu co zrobić, ja powtórzę po koleżankach,ze faceci to mają tak zaprogramowane,zeby nas wkurzać,wyjatkiem jest mąż Post;-):-D

U nas komarów aż tak nie ma,no ubiłam wczoraj jednego,ale w sumie az tak nie dokuczają:-) narazie.
Maciuś znów coś pokasływał w nocy i przez to się wybudzał:angry: i znów jedziemy na syropach,oby nic gorszego się nie przyplątało.
Mnie za to w gardle od klimy drapie,ale narazie cicho siedzę,nie chce żeby mój kolega z biura sie za bardzo spocił to niech sobie włącza;-):-D
 
Witam,
dzis pobutka przed 9:happy: to lubie:tak:
Madzia trzymam kciuki zeby nic sie nie rozwinelo. U nas odpukac na razie spokoj z chorobami(oprocz alergii oczywiscie:crazy:)
Kamu czasami potrzebne sa ciche dni:tak:Maksiu w swoim zywile pewnie na dzialce:tak:
Tosika Kornel swietnie sie spisal z testem:tak:Pewnie te 6.0 tez bedzie mial:tak: U nas na osiedlu jedno gimnazjum wiec nie bedzie problemu:tak:
Kasia widze ze jak kazda kobieta przy nauce wlosy umyte. Moja siostra na studiach jak sie uczyla to miala posprzatane na blysk w pokoju, kuzynka paznokcie malowala itp:-D W publicznej toalecie to jak tez mam stresa ale jak musze to robie:baffled:
Kic super Kubus dzis spal:tak:Wczoraj za duzo juz nie spalam:no:
Survi ja chyba nie moglabym miec meza Niemca:tak:I nie sprzataj za duzo;-)
Wczoraj za duzo nie spalam bo Seba tak mi podniosl cisnienie ze szok. Zadzwonila jego wychowawczyni i powiedziela ze wczoraj nie byl w szkole:wściekła/y:Wychodzil normalnie do szkoly i nie doszedl do niej:no: I tak juz kilka razy. Jutro ide z nia pogadac, a Seba ma kare na wszystko juz:wściekła/y:Jeszcze do teraz jestem zla na niego. Jak w podstawowce takie rzeczy wyrabia co to bedzie w gimnazjum?
 
witojcie kochane

jak ja to lubię mała w łózeczku stara się zasnąć, a mamusia siedzi na bb i pije kawę i wszędzie tak cichoooo..och:-p no dobra jeszcze po cichaczu wcinam drożdżówkę od tesciowej (pewnie jak to przystało na "dobrą" teściową, synowa za dużo nie powinna schudnąć:sorry2:;-))

Kasia zagięłaś mnie z tymi komarami:baffled: bo jak pisałyście na Mazurach komary, a w Olsztynie nie trafilam na ani jednego:no: fakt, że jak byliśmy u moich rodziców to bylo badziejstwa dużo (i nawet slońce im nie przeszkadzało:angry:) a ja mam to do siebie, ze wszystkie na mnie się kumulują:dry: ale moi rodzice mieszkają, pod miastem, blisko jest las, zresztą dom otaczają wielkaśne choinki i do tego jest staw (no za mocno powiedzialam...stawik:rofl2:) to tam zawsze jest tych latający robali dużo, ale w miescie:szok: a my mamy blok pod lasem, i jakos nic nas nie przyatakowało, mam nadzieję że i nie przyatakuje:tak:
Kic no fajnie Wam z tymi wakacjami:tak: a ja mam stresa, z naszymi (ze wzgędów finansowych) ponieważ, kasa z mieszkania będzie dopiero w sierpniu, kredyt przyblokowany (ponieważ czekamy na jakiś proceduralny kwit ze starostwa dot. zmain budowy czy cuś i pgolnie nie ma z nim problemu, problem jest z urzędnikami:baffled: bo termin odpowiedzi jest do 60 dni:baffled: w sumie bym mogła podzwonić ale nie chcę, bo wiecie jak to moze być odebrane, no ale przez tych obiboków kasy nie ma a budowa wre:sorry2:normalnie osiwieje:-(
Kasia ja też nienawidzę myć głowy i później układać:crazy: no i kochana pożądna ta Twoja firma, bo caly czas was szkolą;-)
Surv masz rację przebywajac w Niemczech mozna w kompleksy wpaść, jeśli chodzi o porządek;-) ja na studiach w trakcie wakacji jeździłam do Niemiec zarobić i pracowałam w takim pensjonacie u znajomych moich rodzicow i powiem Wam, ze dopiero tam mnie nauczyli jak się sprząta:baffled::-p a młodzi moze muszą sie dotrzeć?
Kamu powiem Tobie tak- wszystkie chlopy są identyczne, mają tylko inną obudowę:-p dlatego spójrz łaskawie okiem na te "niedorobione" dzielo Boga:-p
Dorka no rzeczywiście musisz w zalazku wytepić takie zachowanie u Seby:tak: i moze przyjżyj się kolegom Seby (bo teraz te nasze dzieci nie dośc, ze w trudny okres wchodzą, to jeszcze wpływowe są:-() cos czuję, ze ten okres będzie dla nas ciężki, jeśli chodzi o wychowanie 13 latków:baffled:
Madziu trzymam kciuki a co by Macia nic nie dopadło:tak: a u nas wczoraj bylo np 28 stop a dzisiaj jest 18ście:baffled: mój M chodzi już z bolącym gardłem:no: a jutro ma być 32:szok: mnie to od rana główka strasznie boli, pewnie przez te anomalia:no: a ja jutro idę do lekarza, bo niewiem o co biega ale od dwóch miesięcy boli mnie łokieć, a wczoraj jak ponosiłam zakupy, to nic nie mogę zrobić dzisiaj:-( na początku myślałam, ze sobie zbiłam, ale czy to możliwe żeby tyle bolało?:-(
 
Tosika, może masz jakiś stan zapalny w łokciu? Serio z tymi komarami u nas - bardzo, bardzo dużo. A ja od razu bardzo puchnę i swędzi jak cholera
Oj współczuję Wam problemów wychowawczych (nas też to czeka ;-)) Wiek gimnazjalny jest chyba najbardziej głupkowaty.
 
reklama
Kasia u nas to jest dużo komarów na działce, masakra.Ale to chyba od tego, że piwnica była zapalna przy tych powodziach, zresztą do tej pory woda stoi, mimo że tata już kilka razy odpompowywał.
Surv tam w niemczech to chyba tak mają, moja przyjaciółka jeździła na praktyki do hotelu, to mówi, że się tam nauczyła sprzątać. Ale dzięki temu jest teraz w Anglii kierowniczką w Hiltonie (działu pokojówek)
Madzia taka klima to potrafi być bardzo zdradliwa. Oby Maciusia nic nie dopadło, bo przecież ledwie co wyzdrowiał.
U nas też skwar od rana , a ja nie mam klapeczek bo mi się moje ulubione totalnie rozkleiły i musiałam je wywalić:-( Maksowi też muszę dziś kupić sandałki, na dziakę to ma takie fajne gumowe.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry