Witamy sie i my,mój laptop juz wyzdrowiał i moge cos skrobnac w koncu,cos mu nieraz odwala musze chyba sie przejsc do serwisu.
Dmuchawiec witaj kochaniutka z powrotem,tez jestem ciekawa tej twojej kurteczki:-)A co do byków to napewno jestem duzo w tym lepsza od Justysi
Justa nie ma to jak byc zrytym,co nie



tak jest najfajniej:-)
Daisy a mała po prostu slicznosci

bardzo jej ten strój przypasował:-)
Ewa sliczne ciacha,

Dziewczyny strasznie mi wjezdzacie na ambicje,jak nie kartki to pierniki,kurcze ja nic takiego nie robiłam musze i ja cos wymyslec ciekawego.
Vercik witaj w kraju,Jak mały przetrwał lot?mam nadzieje ze dobrze

Wczesniej tego nie pisałam bo nie chciałam cie stresowac,mój brat jak z malenstwem lecieli samolotem,to biedactwo cała droge wyło

jakby go ze skóry obdzierali,po prostu masakra,chyba cisnienie tak na niego podziałało,sama nie wiem

A my bylismy dzis na usg brzuszka i z naszymi nereczkami narazie ok

nic sie nie powieksza wiec jest szansa ze mały z tego wyrosnie,doktor mówiła ze nieraz tak jest ze dzieciaczki maja te poszeżenia kielichowo miedniczkowego,my mamy tylko 3milimetry i sie nie powieksza,no ale posiewy kontrolnie musimy robic i wizyta u nefrologa.
No i bylismy pobrac krewke,tak sie tego bałam,bo ostatnio zdolna siostrzyczka tak małego zmasakrowała ze krew była i na mnie,na niej,na małym,na podłodze a sierota w ta rurecze nałapac nie mogła i gniotła paluszek conajmniej 5 min,a ten wyyył niemiłosiernie,a ja prawie z nim,cały dzien sobie pózniej nażekał,a mnie łeb bolał tk sie przejełam.Oczywisnie nigdy juz tam krwi pobierac małemu nie zamierzam,dzis byłismy tam gdzie Alanek jest zapisany i pobierali mu z raczki i niespodzianka,mały nawet nie wiedział co mu robia bo podziwiał gabinet i nowych ludzi:-).
Lece na allegro,bo mi licytacja przepadnie:-)